Zjednoczone Socjalistyczne Królestwo Hirschbergii i Weerlandu
Stycznia 25, 2026, 12:44:03 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności:
 
   Strona główna   Pomoc Szukaj Kalendarz Zaloguj się Rejestracja  
Strony: [1]   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Otwarcie II Zjazdu Partii  (Przeczytany 805 razy)
Ametyst
Rex Ambulans Serenissimus
Primus inter pares
Filar Monarchosocjalizmu
*****

Posłuch 16
Offline Offline

Wiadomości: 5286



Zobacz profil Email
« : Maja 26, 2016, 08:36:41 »

Delegaci na II Zjazd Partii zostali niespodziewanie wyciągnięci z łóżek i odciągnięci od piersi kochanek i gwintów butelek, a następnie zawiezieni do Pałacu Zjazdów. Okazało się, że planowane na dzień następny otwarcie kongresu zostało niespodziewanie przesunięte na wieczorową porę. Po rozsadzeniu uczestników na wyznaczonych miejscach nastąpiło długie oczekiwanie powoli przekształcające się w konsumpcję sprzedawanych przez przemytników używek. Pojawiły się też pozostawione w hotelach dziewki. Niespodziewanie rozległy się dźwięki muzyki ludowej, przy których do sali obrad, udekorowanej symboliką partyjno-państwową na czele z wizerunkami Wielkiego Sternika, obrad wielu wodzireja, i Premiera Tysiąclecia, wkroczyli członkowie Politbiura oraz grupa ludzi niosących wyobrażenie Słońca Aralii. Po półgodzinnej salwie oklasków Król Ametyst, Sekretarz Generalny Wielkiego Sternika, zbliżył się do mównicy. Rozpoczęło się czterogodzinne przemówienie Pierwszego Lidera Ludu Szlacheckiego.


Szanowni Towarzysze,

w imieniu Przewodniczącego Jedynej Legalnej Partii oraz własnym witam Was na otwarciu II Zjazdu siły przewodniej Ludu Szlacheckiego. Początkowo chciałem go dokonać w dniu jutrzejszym, ale miałem sen, a w tym śnie pojawił się Wielki Sternik, koszmarów wielu bohater, z równie wielkim parasol... nieważne, w każdym razie wyjaśnił mi, że nazajutrz, a więc dziś, wypada Święto Matki, zaś przecież Partia jest naszą wspólną Matką.  Jest zatem wskazane, by niniejsza ceremonia odbyła się właśnie w dniu dzisiejszym.

Pozwólcie wyrazić wdzięczność przedstawicielom wszystkich stronnictw skonfederowanych na czele z członkami Politbiura, którzy albo byli czynnie zaangażowanie w organizację tego spędu, albo też mieli to totalnie w dupie, niemniej i tym należy się najwyższy szacuwk, jak to mawia wybitny hirschberski artysta-plastyk. Przy okazji chciałbym pozdrowić grupę "Jak będzie w akapie?" oraz wszystkich gości zagranicznych, którzy swoją obecnością zaszczycili nasz Zjazd.

Następują półgodzinne oklaski.

Towarzysze,

po raz drugi zbieramy się w tej sali pod szyldem Jedynej Legalnej Partii. Na przełomie 2014 i 2015 roku zadecydowaliśmy o jej zawiązaniu, a dziś po raz pierwszy spotykamy się po uchwaleniu i wejściu w życie monarchosocjalistycznej sternikowsko-faradobusowskiej Konstytucji ZSKHiW, na mocy przepisów której stanowimy czołowy oddział mas szlacheckich w ich walce o umocnienie i rozwój ustroju monarchosocjalistycznego i stanowiącą twarde kierownicze jądro wszystkich, zarówno społecznych jak państwowych organizacji ludzi pracy oraz bezrobotnych. Te słowa są jakoby zadaniem, które postawili przed nami Wielki Sternik, wyzwań wielu inicjator, i Premier Tysiąclecia. Co prawda zgodnie ze Statutem powinniśmy gromadzić się co pół roku, ale gdzie Rzym, a gdzie Krym? Wiadomo, że w Federacji Rosyjskiej, to tak w ramach uzupełnienia.  

Po raz kolejny następują półgodzinne owacje.

Stajemy dziś w murach tej sławnej budowli, aby porozmawiać o bieżących problemach nurtujących Socjalistyczne Królestwo. Ojczyzna nasza znalazła się nad przepaścią i musimy zastanowić się, jak wspólnymi siłami postawić krok do przodu. Naszym założeniem jest udzielenie odpowiedzi na najważniejsze z nurtujących nas pytań, które pozwolę sobie przedstawić za moment. Otwierając II Zjazd w imieniu Wielkiego Sternika, stronnictw wielu lidera, oddaję głos każdemu z Was i wierzę, że będziecie przyklaskiwać kierownictwu i przegłosujecie co trzeba wszyscy członkowie JLP, niezależnie od frakcji do której przynależą, udowodnią, że los wszechgalaktycznego monarchosocjalizmu, którego jesteśmy absolutnym centrum, leży im na sercu. To nie jest czas na spiski i rozgrywki polityczne, które są luksusem dobrym dla okresów dobrobytu. Dziś niestety musimy podjąć odpowiedzialne decyzje. Takie życie.

Towarzysze,

zgodnie z ustaleniami poczynionymi w Wolnogradzie w czasie konferencji i spotkań przedzjazdowych czeka nas debata nad szeregiem wątków, które planujemy poruszyć i szczegółowo omówić w czasie naszych spotkań. Teraz pozwolę sobie omówić te zagadnienia, które zostały zgłoszone do dnia dzisiejszego.

Przede wszystkim czeka nas poważna i fundamentalna debata dotycząca przyszłości politycznej Socjalistycznego Królestwa. Tu i ówdzie pojawiają się różne nieoficjalne propozycje, a Zjazd Jedynej Legalnej Partii stanowi najodpowiedniejsze forum dla ich wyartykułowania oraz przyjęcia, bądź odrzucenia. Nie bójmy się śmiałych pomysłów, gdy stawką jest przetrwanie kraju. W czasie debaty chciałbym wygłosić jawny referat, w którym między innymi odniosę się do pomysłu zawarcia umowy stowarzyszeniowej z innym państwem i poproszę Towarzyszy o opinię w tej sprawie. Wizję tę traktuję bowiem poważnie.

Działalność powyborcza Rady Najwyższej ZSKHiW to jest jakaś porażka, a na dodatek niemożliwe okazało się przeprowadzenie wyborów po upływie jej kadencji. Efektem jest nieprzerwane istnienie dwuosobowego rządu, którego zasługi dla państwa i Partii są nieocenione, ale czy taka sytuacja jest koniecznością? O tym wszystkim powinniśmy porozmawiać w czasie dyskusji poświęconej obecnemu stanowi najwyższych instytucji władzy.

Socjalistyczne Królestwo jest federacją narodów i ludów o różnych przyzwyczajeniach. Hirschbergowie potrafią podrobić właściwie wszystko, a młody Weerlandczyk potrafi spędzić w biedaszybie ponad rok żywiąc się wyłącznie zieloną sałatą i bimbrem (taka ciekawostka), zaś mieszkańcy Stepu Zachodniego istnieją mimo nieustannych halucynacji z niedożywienia i chwała im za to. Każda z wymienionych grup, a do tego dochodzi jeszcze Aralia - ojczyzna Sternika, brzegów piaszczystych sławiciela, dysponuje swoim terytorium i związanym z nim samorządem, z których jedne działają lepiej, inne w ogóle, a inne jeszcze gorzej. Stan władzy samorządowej to kolejna kwestia warta debaty, którą warto poruszyć w trakcie kłótni o instytucjach władzy, albo nawet w trakcie osobnego spotkania.

W ciągu ubiegłych miesięcy wielkiego znaczenia nabrała w Socjalistycznym Królestwie rozwój gospodarczy, który został zapoczątkowany jeszcze przez Wielkiego Sternika, firm wielu założyciela. Obecnie obserwujemy wielkie poruszenie w związku z budową nowego systemu kolejowego pod przewodnictwem tow. Marcela Hansa, a jednocześnie mamy do czynienia z faktycznym brakiem przychodu skarbu państwa. Co mamy przedsięwziąć w tej materii? Temu powinna zostać poświęcona kolejna debata.  

Jest rzeczą oczywistą, że ważnym punktem naszych spotkań będą rozważania nad osobą Wielkiego Sternika, idei wielu krzewiciela. Nie wiem jeszcze, jak dokładnie wyglądać będzie realizacja tego punktu obrad, ale z pewnością efekt będzie czymś znaczącym.

Towarzysz Ciecierad Ciecieląg wspomniał jeszcze... o czym to... wyciąga z kieszeni wymemłaną kartkę... ach, coś o oficjalnej doktrynie monarchosocjalizmu, jakieś coś o działalności popularyzatorskiej Partii i coś z masowością. Nie wiem, o co dokładnie chodzi, ale mam nadzieję, że Towarzysz Baron rozwinie swoją myśl, gdy tylko dorwie się do głosu.

Pozostaje mi dopełnić to, co nadmieniłem powyżej informacjami organizacyjnymi. Przewiduję, że zakończenie II Zjazdu nastąpi w początkach lipcach. Do tego czasu prowadzone będą poszczególne debaty, najlepiej zakończone konkluzją w postaci uchwały lub rezolucji, które zbiorczo złożą się na konstytucję zjazdową. Proponuję, by równocześnie toczyły się stale dwie lub trzy kilkudniowe dyskusje. Oczywiście poza propozycjami sformułowanymi przez tow. Ciecieląga i moją skromną osobę przez cały okres trwania Zjazdu istnieje możliwość zgłaszania kolejnych propozycji debat. Zjazd zakończy się posiedzeniem podsumowującym poświęconym pamięci Wielkiego Sternika, projektów ustaw wielu tworzyciela, o czym już mówiłem. Prawo do wyrażania opinii w czasie obrad powinno przysługiwać każdemu, także osobom bezpartyjnym. Aha, 29 maja zapraszam przedstawicieli kierownictwa i zacnych gości zagranicznych na inbę z okazji drugiej rocznicy mojej ere... elekcji na króla Hirschbergii i Weerlandu.

Raz jeszcze pragnę pozdrowić wszystkich z Was i każdego z osobna, także tych którzy przez ostatnie pięć godzin byli tam, gdzie Wielki Sternik, działaczy wielu budziciel, mówi dobranoc. Życząc Partii-Matce owocnych obrad. Niech moc monarchosocjalizmu pochłonie nas, niczym wieloryb w przypowieści o siewcy.

Ci, którzy zgodnie z logiką wytrwali do końca i ci, którzy z dziwnych przyczyn spali wznoszą prześmiewcze okrzyki i wiwaty na cześć Sekretarza Generalnego. Głos zostaje przekazany przywódcom stronnictw skonfederowanych.
« Ostatnia zmiana: Czerwca 07, 2016, 12:29:08 wysłane przez Ametyst » Zapisane

prof. dr net. dr h. c. mgr generalissimus
Ametyst z rodu Faradobusów

Bardzo Spaniały Król Hirschbergii i Weerlandu oraz Sekretarz Generalny Wielkiego Sternika,
Organizator Zjazdu Partii i Wykonawca Jego Wskazań, Senior – Protektor Stepów Wewnętrznych i Żuław Rzeżuszych,
Protektor Budzimiryzmu, Promotor Cywilizacji Aktywności, Głosiciel Nowej Kolektywizacji, Uosobienie Pracowitości

Ciecierad Ciecieląg
Czcigodny Gubernator Wszechzachodu
Wielki Elektronik
Filar Monarchosocjalizmu
*****

Posłuch 0
Offline Offline

Wiadomości: 6128


Numer gg: 48274042


Zobacz profil Email
« Odpowiedz #1 : Maja 26, 2016, 10:54:43 »

No elo. Udzielę pierwszeństwa Premierowi Tysiąclecia i jeśli Premier Tysiąclecia uzna, że rozumiemy go bez słów lub przemówi, wtedy ja także wygłoszę długie i płomienne przemówienie.
Zapisane

Zarządca Guberni Zachodniej,
Główny Znachor Sił Zbrojnych ZSKHiW,
Dyrektor IBW,
Najgenialniejszy Teoretyk Monarchosocjalizmu Stepowego,
Geniusz Troski o Człowieka
(-) gen-mjr dr Ciecierad Ciecieląg graf von Grabben

Ametyst
Rex Ambulans Serenissimus
Primus inter pares
Filar Monarchosocjalizmu
*****

Posłuch 16
Offline Offline

Wiadomości: 5286



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #2 : Maja 27, 2016, 01:44:10 »

Wysłałem stosowną pokorną prośbę Premierowi Tysiąclecia. Jeżeli do jutra uzna, że rozumiemy Go bez słów to będziemy podążali z entuzjazmem naszych monarchosocjalistycznych serc.
Zapisane

prof. dr net. dr h. c. mgr generalissimus
Ametyst z rodu Faradobusów

Bardzo Spaniały Król Hirschbergii i Weerlandu oraz Sekretarz Generalny Wielkiego Sternika,
Organizator Zjazdu Partii i Wykonawca Jego Wskazań, Senior – Protektor Stepów Wewnętrznych i Żuław Rzeżuszych,
Protektor Budzimiryzmu, Promotor Cywilizacji Aktywności, Głosiciel Nowej Kolektywizacji, Uosobienie Pracowitości

Ametyst
Rex Ambulans Serenissimus
Primus inter pares
Filar Monarchosocjalizmu
*****

Posłuch 16
Offline Offline

Wiadomości: 5286



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #3 : Maja 28, 2016, 09:05:20 »

Tak też się stało. Towarzyszu Ciecieląg...
Zapisane

prof. dr net. dr h. c. mgr generalissimus
Ametyst z rodu Faradobusów

Bardzo Spaniały Król Hirschbergii i Weerlandu oraz Sekretarz Generalny Wielkiego Sternika,
Organizator Zjazdu Partii i Wykonawca Jego Wskazań, Senior – Protektor Stepów Wewnętrznych i Żuław Rzeżuszych,
Protektor Budzimiryzmu, Promotor Cywilizacji Aktywności, Głosiciel Nowej Kolektywizacji, Uosobienie Pracowitości

Ametyst
Rex Ambulans Serenissimus
Primus inter pares
Filar Monarchosocjalizmu
*****

Posłuch 16
Offline Offline

Wiadomości: 5286



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #4 : Maja 30, 2016, 02:25:51 »

Ekhm...
Zapisane

prof. dr net. dr h. c. mgr generalissimus
Ametyst z rodu Faradobusów

Bardzo Spaniały Król Hirschbergii i Weerlandu oraz Sekretarz Generalny Wielkiego Sternika,
Organizator Zjazdu Partii i Wykonawca Jego Wskazań, Senior – Protektor Stepów Wewnętrznych i Żuław Rzeżuszych,
Protektor Budzimiryzmu, Promotor Cywilizacji Aktywności, Głosiciel Nowej Kolektywizacji, Uosobienie Pracowitości

Ciecierad Ciecieląg
Czcigodny Gubernator Wszechzachodu
Wielki Elektronik
Filar Monarchosocjalizmu
*****

Posłuch 0
Offline Offline

Wiadomości: 6128


Numer gg: 48274042


Zobacz profil Email
« Odpowiedz #5 : Maja 31, 2016, 11:44:01 »

Towarzysze! Tow. król Ametyst swoją mowę wygłosił w dzień matki, ponieważ Jedyna Legalna Partia jest matką nas wszystkich. Ja swoje przemówienie wygłaszam w nocy dnia dziecka, bo, tak jak Wielki Sternik powiedział, wszyscy jesteśmy dziećmi Jedynej Legalnej Partii, tak jak tow. król Ametyst jest przecież nieślubnym dzieckiem  tow. Ferdynanda(w tym momencie wzrok premiera i wzrok króla spotykają się)... a zresztą, mniejsza z tym.

Towarzyszki i Towarzysze, Ludu Szlachecki Socjalistycznego Królestwa, kiedy mówię dziś do Was i do milionów innych nobilitariuszy, robię to z większą słusznością niż ktokolwiek inny. Idea Jedynej Legalnej Partii narodziła się w sercach milionów walczących o lepsze jutro Ludu Szlacheckiego, jako oddolna inicjatywa czołowych przedstawicieli władz podczas zjazdu całego Ludu Szlacheckiego, na którym pojawili się najwybitniejsi tylko przodownicy pracy monarchosocjalistycznej. Nie ulega wątpliwości, że atmosferę zjazdu przepełniała mądrość Wielkiego Sternika. Niestety... niestety duch sternikowski nie zdominował nobilitariackich umysłów, a kryzys, z jakim Lud Szlachecki się wówczas zmagał, przyćmił wzniosłe idee, które nieśliśmy na ustach, tak nieśliśmy, bo także o sobie mówię, udając się na ten sławny zjazd.

Zaniepokojeni dobywającymi się z głębi biedaszybu patriotycznych uczuć oparami realiozy i powszechnego zniechęcenia, borykający się z poważnymi trudnościami podczas prac komisji konstytucyjnej, niezdolni do powszechnej mobilizacji, znanej przecież dobrze sprzed niespełna kilku lat, podjęliśmy, ku aprobacie mas szlacheckich, decyzję o dokonaniu prawdziwie rewolucyjnej zmianie. Zmiana ta miała pozwolić na zmiecenie wszelkich chwiejnych idei i niepewnych doktryn oraz wprowadzenie na ich miejsce niespotykanego w dziejach ideologicznego monolitu, osiągalnego tylko dla Wiecznej Idei Monarchosocjalizmu, wyrażanego w pełni przez powszechne zjednoczenie wszystkich tworów politycznych w formie Jedynej Legalnej Partii. Co się jednak okazało? Cały wysiłek organizacyjny i twórczy był zbyt słaby aby ponownie pchnąć pracujący i niepracujący panujący nobilitariat do boju o świetlaną przyszłość. Boju, tak wówczas jak i tym bardziej teraz, przegrywanego. Nie minęło wiele czasu, a kierownictwo Partii przekonało się, że to wszystko, co w bezustannie mijających miesiącach nazywane było kryzysem, stanowiło jedynie jego przedsmak, a dna kryzysu być może nadal jeszcze nie osiągnięto.

Oddać należy Politbiuru, że faktycznie podjęło działania w celu naprawy sytuacji. Okresowo następujące wzmożenia aktywności króla czy rządu dawały nadzieję. Na dłuższą metę jednak nadzieja okazywała się, co do zasady, złudna. Pojedyncze miesiące wypełnione inicjatywami ludowoszlacheckimi to za mało na przywrócenie Socjalistycznemu Królestwu dawnej świetności. Nie jest teraz moim celem wskazywanie winnych, choć tych wskazać można łatwo, nawet pośród niedawnych jeszcze bohaterów. Jednakże nie można pomijać faktów. Elity Socjalistycznego Królestwa, choć oddane ideom sternikowskim, zatraciły zdolność rozwiązywania codziennych trudnych spraw i problemów Ludu, a przede wszystkim stwarzania tychże, co dawniej determinowało wielokierunkowy rozwój państwa. Ale co najstraszniejsze, swoje własne codzienne trudne sprawy Lud począł traktować obco. Nie tylko władze zatraciły zdolność stwarzania problemów dla Ludu(bo wszystko władze dla Ludu właśnie zawsze czyniły), ale i Lud zatracił analogiczną chęć stwarzania problemów władzom. Jak monarchosocjalizm może kwitnąć, kiedy to właśnie rozwiązywanie epokowych problemów stanowiło zawsze najlepszy grunt pod zasiew Wiecznej Idei?

Bez tego gruntu nauki Wielkiego Sternika, Premiera Tysiąclecia, Człowieka Konia i wielu innych mogą jedynie wegetować, a wegetacja ich nauk oznacza koniec Ludu Szlacheckiego i koniec monarchosocjalistycznego raju, uchodzącego aż po dziś dzień za spełnienia ogólnov-światowych dążeń cywilizacyjnych. Banałem byłby stwierdzenie, że grunt taki tworzą wyłącznie aktywni i oddani sprawie obywatele. Ich brak odczuwamy coraz bardziej. Wszyscy ci, którzy potrafili niegdyś stanowić o sile Hirschbergii i Weerlandu są dziś tam, gdzie Wielki Sternik mówi dobranoc. Ich losu nie uniknęli także przedstawiciele młodego pokolenia monarchosocjalistów. Coraz większe rzecze dzielą losy takich osobistości jak Gieorgij Anatalojewicz czy Krzysztof Septimus, a nikt zdolny do ich zastąpienie od miesięcy, a nawet lat, nie pojawił się. Gdyby nie heroiczny wysiłek ostatnich przyjaciół Królestwa, nie będących nawet obywatelami, być może już dawno nastąpiłby kres naszej szlacheckiej i ludowej ojczyzny. Dlatego też zanim przejdę do dalszej części chciałbym w imieniu Politbiura Jedynej Legalnej Partii, jej skonfederowanego stronnictwa przeze mnie reprezentowanego - Partii Równych Ludzi, Rady Komisarzy Narodowych oraz własnym podziękować tow. Marcelowi Hansowi. Od co najmniej pół roku największemu, jeśli nie jedynemu, prawdziwemu przodownikowi pracy i filarowi monarchosocjalizmu.

Rozpoczynający się Zjazd Partii staje się zatem nie świętem monarchosocjalizmu, jakiego oczekiwaliśmy zapewne wszyscy od zjazdu założycielskiego, a rozpaczliwym zrywem ZSKHiW w ego walce o przetrwanie. Pozostaje nam wierzyć, że Jedyna Legalna Partia sprosta swojemu zadaniu i stworzy możliwość życia w prawdziwej monarchosocjalistycznej wolności od dobrobytu i dobrobycie kolejnym pokoleniom. Nikogo nie zaskoczy, że za priorytet uważam agitację na rzecz monarchosocjalizmu w świecie realnym, bo priorytet ten stale jest obecny w polityce Królestwa, jednak efekty są w tym przypadku niezależne od wysiłków partyjnych propagandzistów i nic nie może tego zmienić, co nie oznacza jakoby wysiłków takich należało zaniechać.

Natomiast skupiając się na aspektach, w których teoretycznie możemy jeszcze skutecznie przeciwdziałać upadkowi, a pomijając już najbardziej prozaiczny problem lenistwa czy braku czasu, w trakcie Zjazdu omówienia wymagają, mówiąc najogólniej:

- sposoby efektywnego sprawowania władzy w dobie kryzysu
- koncepcje systemu gospodarczego
- kierunki rozwoju klimatycznego Socjalistycznego Królestwa
- życie intelektualne Ludu Szlacheckiego

Jak pewnie Towarzysze zauważyli, wymienione przeze mnie tematy nie pokrywają się z tymi przedstawionymi w Sekretariacie Zjazdu. Zapewniam, że zagadnienia te pozostają w zgodzie z programem Zjazdu, co już rozwijam.

Kryzys aktywnościowy i demograficzny przełożył się na kryzys władzy. Konstytucja mając usprawnić działanie najwyższych organów państwa obowiązuje w warunkach całkowicie jej to uniemożliwiających. Niemożliwe zdaje się przeprowadzenie wyborów do Rady Najwyższej, wyłonienie rządu innego niż funkcjonujący z demograficznej konieczności rząd pod moim przewodnictwem, o żałośnie niskim poziomie aktywności w ostatnim czasie. Sprawa wbrew pozorom nie dotyczy jedynie konstytucyjnych organów państwa. Szereg instytucji boryka się z problemem, jakim są ważne stanowiska piastowane przez osoby od trudnego już do określenia czasu na forum nieobecne.

Gospodarka ZSKHiW zawsze pozostawała gospodarką niezwykle prymitywną, czego osobiście nie mam za ogromną wadę, jeśli jej prymitywność zdefiniować przez opisowość. Haniebnym jest za to fakt, że gospodarka ta działała dotychczas w sposób całkowicie oderwany od jakichkolwiek realiów, nawet tych stwarzanych przez nas na bieżąco w wirtualnym świecie, a ostatnio całkowicie przestała działać. Od, jeśli się nie mylę, dwóch lat planuję stworzenie opisowego systemu gospodarczego, na co nie pozwala mi to brak czasu to lenistwo. Do rozważenia jest czy wybierzemy system opisowy czy oparty o skrypt, co wiąże się też z naszą informatyczną samodzielnością.

Rozwój klimatyczny implikuje istnienie Jedynej Legalnej Partii. Samo powstanie JLP opierało się w znacznej mierze właśnie na płaszczyźnie klimatycznej, a rozbudowa tejże bywa ostatnią bronią przeciwko stagnacji i nijakości. Stąd też warto zastanowić się nad pogłębieniem charakteru ZSKHiW chociażby drogą tworzenia wszechobecnych komórek partyjnych czy wydawania całych zbiorów rezolucji regulujących najbłahsze kwestie przez Polibiuro w sferze narracyjnej. Wychodząc poza temat narracyjnej strony mikronacji, pozwolę sobie połączyć ten punkt z następnym. Brak konkretnych działań politycznych możemy próbować zrównoważyć wzbogaceniem dorobku intelektualnego Ludu Szlacheckiego. Poruszając się w ramach dyktowanych przez klimat ideologiczny, jako dobry punkt wyjścia potraktować możemy właśnie określenie doktryny monarchosocjalizmu(dotychczas całkowicie abstrakcyjnego), co niemożliwe jest według mnie bez publikacji i  prac badawczych z nim związanych. Przypominam, że pierwsze wielki dzieło o monarchosocjalizmie zostało już napisane(w znacznej mierze podczas zjazdu Ludu Szlacheckiego), lecz z jakieś powodu pozostaje niewydane. Samo opracowywanie doktryny monarchosocjalizmu i propagowanie wiedzy o nim powinno być ze względów, jak sądzę, oczywistych powierzone Jedynej Legalnej Partii przynajmniej w części. Nie chciałbym przy tym ograniczać się w tym do działalności wewnątrzpartyjnej. Wzmożenie działalności teoretycznej w odniesieniu do ideologii należy według mnie przenieść także na odnowę życia uniwersyteckiego, od dawna zamarłego. Nie wiem czy w tej chwili możemy być zadowolenie z dorobku Uniwersytetu Hirschberskiego czy nie, niemniej pozostaje faktem, że ten obecnie nie funkcjonuje, a przeniesienie na niego rozważań ideologicznych mogłoby zarówno ożywić go, jak i stworzyć dla nas pewną niszę do aktywności innej niż stricte polityczna, bo dla tej, niestety, nie widzę świetlanej przyszłości w najbliższym czasie.

Ewentualne wynikające z powyższych kwestie szczegółowe wkrótce zgłoszę jako osobne tematy dyskusji  w Sekretariacie Zjazdu. Na koniec czuję się zobowiązany zwrócić uwagę na coś, co może usprawnić przebieg Zjazdu. Gdybym z jakichkolwiek przyczyn niechętnie zabierał głos w dyskusjach, Lud Szlachecki winien mnie, mówiąc językiem Ametysta, uprzejmie opierdolić. To wzmaga moje zaangażowanie.

Dziękuję.
Zapisane

Zarządca Guberni Zachodniej,
Główny Znachor Sił Zbrojnych ZSKHiW,
Dyrektor IBW,
Najgenialniejszy Teoretyk Monarchosocjalizmu Stepowego,
Geniusz Troski o Człowieka
(-) gen-mjr dr Ciecierad Ciecieląg graf von Grabben

Ametyst
Rex Ambulans Serenissimus
Primus inter pares
Filar Monarchosocjalizmu
*****

Posłuch 16
Offline Offline

Wiadomości: 5286



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #6 : Czerwca 01, 2016, 10:27:16 »

Dziękuję Towarzyszowi za to krótkie, acz treściwe przemówienie. Jeżeli ktoś ma potrzebę wystąpienia na otwarciu to ten wątek pozostanie otwarty jeszcze przez kilka dni. Tymczasem zapraszam zainteresowanych do Sekretariatu Zjazdu, gdzie omówimy kolejność poszczególnych dyskusji.
Zapisane

prof. dr net. dr h. c. mgr generalissimus
Ametyst z rodu Faradobusów

Bardzo Spaniały Król Hirschbergii i Weerlandu oraz Sekretarz Generalny Wielkiego Sternika,
Organizator Zjazdu Partii i Wykonawca Jego Wskazań, Senior – Protektor Stepów Wewnętrznych i Żuław Rzeżuszych,
Protektor Budzimiryzmu, Promotor Cywilizacji Aktywności, Głosiciel Nowej Kolektywizacji, Uosobienie Pracowitości

Strony: [1]   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.13 | SMF © 2006-2011, Simple Machines LLC Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!
Strona wygenerowana w 0.03 sekund z 19 zapytaniami.
Templates: 2: index (default), Display (default).
Sub templates: 4: init, main_above, main, main_below.
Language files: 2: index.polish-utf8 (default), Modifications.polish-utf8 (default).
Files included: 8 - 364KB. (show)
Queries used: 19.

[show queries]