Ciecierad Ciecieląg
Czcigodny Gubernator Wszechzachodu
Moderator
Filar Monarchosocjalizmu
 
Posłuch 0
Offline
Wiadomości: 6128
Numer gg: 48274042
|
 |
« : Października 07, 2014, 10:54:56 » |
|
Związek Zawodowy Przemytników i Złodziei
Właśnie doprowadziłem do końca wszystkie przesłuchania i dowiedziałem się o Związku Zawodowym Przemytników i Złodziei wszystkiego, co było potrzebne do pełnego zrozumienia problemów, wynikających z działalności tej organizacji w Bździszewie.
Geneza sięga do czasów rewolucji. Według członków związku za czasów Ferdyanada zarówno przemytnikom, jak i złodziejom żyło się dobrze w całym kraju. Po rewolucji wszyscy, którzy trudnili się w złodziejskim lub przemytniczym fachu musieli długo przystosowywać się do nowych warunków, w czym miała pomóc organizacja o nazwie Krajowe Towarzystwo Przemytnicze. Instytucja swoje działanie opierała na bardzo prostym mechanizmie: przemytnicy wpłacali odpowiedniej wysokości składki, dzięki którym KTP opłacało łapówki wręczane odpowiednim osobom w odpowiednim czasie. Szczyt potęgi KTP przypada na okres dynamicznego rozwoju Bździszewa w czasach bezpośrednio porewolucyjnych.
Wkrótce władzę w Bździszewie objął Bartosz Derikor, a jego gnuśne rządy tworzyły warunki do jawnego działania różnych nielegalnych organizacji. Ostrożność KTP sprawiła jednak, że na terenie tego jednego miasta utworzony został, działający jawnie, konkurencyjny Związek Przemytniczy ,,Bździszewo". ZPB zajmował się głównie sprowadzaniem towarów, przemycanych na różnych odcinkach granicy do Bździszewa, naruszając interesy KTP poprzez przejmowanie dostaw do różnych miejsc, organizowanych przez KTP. Bździszewcy przemytnicy, pomimo mniejszej liczebności i gorszej sytuacji finansowej na równi konkurowali z ogólnokrajową organizacją, co zawdzięczali m.in. właśnie jawności i wynikającej z niej sympatii Ludu Szlacheckiego.
Pod koniec panowania tow. Derikora rozpoczęła się tzw. ,,wojna przemytnicza", podczas której na porządku dziennym były starcia zbrojne grup przemytników, mające na celu uniemożliwienie doprowadzenia przez przeciwników procesu przemycania do końca, oraz zdobycie towarów przemyconych wcześniej przez konkurentów. Sytuację tę wykorzystały mniejsze twory, pragnące wybić się dzięki sporom, osłabiającym przemytnicze imperia. Najstarszą znaczącą siłą, która w pełni wykorzystała warunki jest Stepowe Stowarzyszenie Rozbójników Bździszewkich. Instytucja została założona przed ,,sympatyków" ZPB i zrzeszała typów spod ciemnej gwiazdy, trudniących się w napadaniu transportów KTP, ciągnących przez Stepy i dostarczaniu zdobytych w ten sposób dóbr członkom ZPB. Filantropia SSRB nie trwała jednak długo i członkowie szybko zaczęli prowadzić działalność niezależnie od swoich sojuszników, rabując towary, należące do obu stron konfliktu, a następnie sprzedając je samodzielnie.
Zanim to nastąpiło KTP powołało do życia Ruch Uczciwości Przemytniczej, mający za zadanie pilnować nienaruszalności interesów KTP w trudnej sytuacji, jaka miała miejsce. Sytuacja w kraju zdążyła się już jednak ustabilizować i rola zorganizowanych dużych grup przemytniczych zaczęła maleć, co zmusiło wszystkie KTP i RUP do przeniesienia całej swojej działalności do Guberni Bździszewskiej(dzisiaj Zachodniej), wciąż jeszcze niestabilnej. Mniejszy zasięg KTP przyniósł także problemy finansowe i opłacany przez Towarzystwo RUP musiał zostać rozwiązany. Niezadowoleni RUPowcy zachowali swoje struktury jako Niezależne Koło Grabieżcze.
Centrum działań ,,wojny przemytniczej" stanowiło Bździszewo, a fakt ten przełożył się na liczne rozruchy pod koniec rządów Gieorgija Anatolejewicza w guberni. Do czterech stowarzyszeń zdążył dołączyć Związek Zawodowy Złodziei, stawiający sobie za cel zrzeszenie ostatnich nieuwikłanych w ,,wojny" bździszewkich złodziei i ochronę ich interesów przed ekspansywnymi SSRB i NKG. Zdawałoby się, że ZZZ jest skazany na porażkę, gdyby nie objęcie stanowiska gubernatora przez Krzysztofa Septimusa. Bardzo szybko rozniosła się wieść, mówiąca o tym, że nowy gubernator chce, planuje i zamierza ukrócić samowolę nieudolnie się już ukrywających ugrupowań przestępczych, co wywołało w kręgach złodziejskich panikę. Zarówno członkowie SSRB jak i NKG zaczęli masowo przepisywać się do ZZZ. Sam konflikt między wrogimi dotychczas organizacjami również zaczął wygasać, czego przyczyny należy wypatrywać w z jednej strony brakiem funduszy, a z drugiej strachem przed działaniami tow. Septimusa. ZZZ zwołał w jednej z melin na Ceglisku Złodziejski Kongres Zjednoczeniowy, który ostatecznie doprowadził do wchłonięcia NKG i SSRB.
KTP i ZPB zaniepokojone nagłym zjednoczeniem dwóch z czterech stron dotychczasowego konfliktu, również przystąpił do tworzenia struktur, mających przygotować organizacje te do połączenia. Utworzony został Związek Zawodowy Przemytników, wciąż jeszcze konkurujący z ZZZ. Sytuacja zaczęła się uspokajać.Kres wojnom przemytniczym położył wyciek informacji, dotyczących tajnych planów Krzysztofa Septimusa, dotyczących działań siłowych, mających doprowadzić do zniszczenia struktur związków zawodowych. ZZZ i ZZP utworzyły wspólną Radę Złodziejsko-Przemytniczą, zajmującą się zapobieganiu konfliktom między tymi organizacjami, a także mającą znów sprowadzić je pod ziemię. Mniej więcej do połowy trwania panowania Sptimusa utrzymywała się sytuacja stabilna. W połowie tego okresu ostatecznie utworzony został ZZPiZ, który doprowadził do kryzysu bździszewskiego.
Grupy zawodowe, zrzeszone w związku zdołały przejąć kontrolę nad znaczną częścią gubernialnej administracji i ograniczać możliwości tow. Septimusa. Podczas wojny domowej ZZPiZ układał się także z Joksymilem Obfitym i finansowo wspierał Bojowe Kolektywy Odrodzenia. W ten sposób władze guberni zostały całkowicie opanowane przez wrogą gubernatorowi organizację, a sam Septimus został zepchnięty do roli postaci czysto reprezentacyjnej. Jego ostatnia inicjatywa czyli utworzenie loterii LOTRO, wywołało niepokój wśród rzeczywistych rządzących, a niepokój ten poskutkował celowym zarażeniem tow. Septimusa wirusem realiozy. Upadek ostatniego bastionu państwowej władzy w Guberni Zachodniej i brak wspólnego wroga doprowadziły do rozpadu ZZPiZ na niewielkie odłamy, kontrolujące poszczególne części Bździszewa. Część związkowców próbowała się , co prawda, przenieść na Stepy Wewnętrzne, jednak okazało się to nieopłacalne i stepowe pozostałości ZZPiZ szybko upadły. Wiedza o tym, jak wyglądało Bździszewo podczas kryzysu jest powszechna, toteż nie będę tego opisywał. ZZPiZ zjednoczyło się po raz drugi, kiedy ja rozpocząłem działanie zagrażające dotychczasowemu burdelowi porządkowi, a miejscowa ludność zaczęła widzieć w moanrchosocjalizmie szansę na wyrwanie się ze stanu skrajnej nędzy i władzy dawnych związkowców. Ostateczne zjednoczenie nastąpiło podczas ostatnich obrad Gouvernementregirung, kiedy powołani gubernialnej milicji i przeprowadzenie spisu ludności, połączonego z poborem podatków groziło upadkiem starych grup trzymających władzę. Jak już wiecie ZZPiZ zdjął mnie z urzędu gubernatora, wywołał zamieszki, następnie doprowadził do buntu całego Gouvernementvolkstadt i tak dalej i tak dalej.
Teraz, kiedy ZZPiZ został spacyfikowany, Gubernia może wrócić do normalnego funkcjonowania. Powiem więcej! Może funkcjonować nienormalnie w porównaniu z dotychczasowym jej funkcjonowaniem, a więc w miarę sprawnie. Problem samego ZZPiZ poruszę już po doprowadzeniu do porządku spraw władz, bo ze spacyfikowanym ZZPiZ trzeba coś zrobić.
Od tej pory GZ będzie gubernią tą samą ale nie taką samą!
|