Po kilku godzinach na głównej scenie pojawia się Ametyst Faradobus w towarzystwie towarzyszy. Wszyscy towarzysze wiwatują, całują stopy króla i śpiewają radosne pieśni. Po kilku minutach rozpoczyna się przemówienie:Towarzysze, Ludzie, Kobiety!
My, Prawdziwi Hirschbergowie uzgodniliśmy między sobą konieczność porozumiewania się bez nacisku czy nawet udziału czynników zewnętrznych, chciałby nawet dla nas sojuszniczych. Wymaga tego nasza godność narodowa...
Musimy przestać być przedmiotem przetargów. O tym, jaki będzie rząd w ZSKHiW, nie może decydować ani Młynariew, ani von Richtoffen, lecz cały Lud Szlachecki. Propozycji złożonych przeze mnie jako co by nie mówić jedynego króla Hirschbergii i Weerlandu, nie należy traktować jako przedmiotu targów. To jest twarde stanowisko rządu w Hirschberg-Arkopolis i zarazem narodu Hirschberskiego. Stanowisko to szczególnie popiera FOCH, który zawsze posiadała linię porozumienia ze wszystkimi szczerymi demokratami. Jeszcze za Arkadiusza, w okresie po rewolucji proponował rządowi Wielkiego Sternika porozumienie w sprawie walki z marazmem i w sprawie reform, gdy nadejdzie chwila przyjęcia nowej konstytucji. Wyciągnięta wówczas ręka do zgody została odrzucona. Politycy fałszywego monsocjalu nie potrafili ocenić sytuacji, żyli myślą naturalnego zwalczenia kryzysu w kraju i zagranicą, uważali, że ZSKHiW na finiszu wojny stanie się czynnikiem decydującym i podyktuje prawa nie tylko Austro-Węgorm, lecz również i Trizondalowi. Stwierdza, że zwykle oceniał swoich przeciwników jako ludzi umiejących myśleć politycznie, lecz weerlandzcy nacjonaliści w Laszkbergu i w Hirschbergu pozostali tylko reakcjonistami, a nie politykami. Niczego się nie nauczyli i dlatego życie i historia przechodzi nad nimi do porządku dziennego.
Towarzysze,
co tu dużo mówić, i tak nie zrozumiecie. Ważne jest to, że weerlandzkie świnie chcą znowu nasze piniondze Hirschberskie ciężko zarobione nam zabierać. Nasz cukier będą kraść, aby go... aby go ukraść! I na węgiel będą to przerabiać! A potem mówią, że to popkorn jakiś, a to nam kukurydzę zwykłą sprzedają. Taka jest prawda. Korzystając z chwilowego rozejmu na Małym Froncie należy jak najszybciej przeprowadzić skuteczną ofensywę południową. Ofensywa na prawie wszystkich frontach: i na południowym, i na... i na południowym! A na wiosnę wyjdziemy z odbudową Królestwa i ... Królestwa!
Głosy z sali: Hańba!Ktoś powiedział: "Hańba!" Tak, hańba, po trzykroć hańba!
Naszej organizacji i naszej armii teraz żadni agitatorzy są niestraszni. Wie ona, że cały kraj, cały naród nie ma przed sobą innych zadań niż zaopatrzenie dla wojsk prawdziwej władzy i troska o nią. Ma dowództwo. Wszystkie siły, jakie kraj ma, ofiaruje FOCH. Nie ukrywamy naszych zadań i celów. Nasza Armia czuje, że jest uzbrajana przeze mnie, przez Lud Szlachecki. I to ona nas obroni.
Towarzysze!
Waszym podstawowym zadaniem jest wspieranie Armii Faradobusowej- tak moralne, jak i materialne. Cały ludmusi zostać zmobilizowany - materialnie i duchowo. Wszystkie jej siły i środki należą do FOCH i wiernej części HOMO, które muszą bić się lepiej, niż do tej pory. Nasze doświadczenie i expy tworzy niewzruszony kapitał. To doświadczenie ona gromadzi, a ducha swego nie traci. Cała Hirschbergia stoi teraz w obliczu formowania nowych oddziałów Ludu Szlacheckiego, i wszyscy powinni w terenie dopilnować, żeby te oddziały nie cierpiały żadnego niedostatku, ani materialnego, ani duchowego. Powinny one czuć, że mają oparcie we Władzy mojej jako Waszego króla. Waszym obowiązkiem jest wyjechać stąd ze świadomością, że nie ma większego zadania niż umocnienie FOCH, niż wsparcie dla frontu.
I kiedy to zadanie zostanie wykonane, wtedy nasz front będzie niewzruszony, i wtedy będziemy świętować rocznice nie tylko u siebie, ale i w Laszkbergu, Bździszewie, Zachełmiu, Wiedniu, Budapeszcie i być może ten kongres Ostii, który dawno już próbowały poprowadzić Leśne Dziadki, zwołamy w naszej stolicy. Wtedy powiemy Kontynentowi Wschodniemu: zebraliście się u nas w Hiirshbergu czy Kaltvodce dlatego że Wasz zjazd ochrania Król Ametyst Faradobus, pierwszy skuteczny przywódca monarchosocjalistyczny w całej historii V-świata.
Naprzód!
Tłum wiwatuje, słychać strzały. Żołnierze wyruszają w kierunku granicy z tzw. królestwem Weerlandu.