Ciecierad Ciecieląg
Czcigodny Gubernator Wszechzachodu
Wielki Elektronik
Filar Monarchosocjalizmu
   
Posłuch 0
Offline
Wiadomości: 6128
Numer gg: 48274042
|
 |
« Odpowiedz #2 : Czerwca 07, 2015, 04:42:12 » |
|
TEN POST JEST OKROPNIE NUDNY! CZYTASZ NA WŁASNĄ ODPOWIEDZIALNOŚĆ!
W miarę urealniania prac, a przede wszystkim bilansu ekonomicznego TelSternu, postanowiłem większy nacisk położyć na księgowość. Muszę wiedzieć w końcu, kto co ile z czego ma i czy nic się nie zmarnowywuje. A że nie wiem nawet ile osób zatrudniam, muszę istotnie się do tego przyłożyć. Do obliczeń założyłem więc, że produkcja jednego gnomonu drewnianego zajmuje godzinę, więc jeden pracownik(zakładając, że pracuje u mnie 12 godzin na dobę) może w ciągu dnia wyprodukować 12 gnomonów. Skoro tak, to w ciągu miesiąca pracownik struga tych gnomonów 360, a zatem potrzebuję 2 ludzi, zatrudnionych przy gnomonach, z czego jeden poświęca na gnomony cały swój etat, a drugi tylko jego część(zostaje mu 240 godzin), dzięki czemu jedną osobę mogę przerzucić później na gnomony metalowe.
Znów nie mam pojęcia, ile czasu może być potrzebne na zrobienie jednego, tak więc uznam że 3 godziny, bo proces będzie tu pewnie bardziej skomplikowany. Skoro tak, to jedna osoba może wytworzyć wszystkie 40 w ciągu 10 dni, co pozwala mi na nałożenie tego obowiązku w całości na drugiego z moich pracowników. W ten sposób jego czas pracy jest zagospodarowany w 2/3, a 120 godzin jest wciąż do eksploatacji.
Produkcja krzyża geometrycznego może trwać mniej więcej tyle co gnomonu(oba urządzenia są proste, a różnice wynikać będą ze stopnia przetworzenia surowca, który uznaję za względnie taki sam w obu przypadkach). Drugi zatrudniony przez pozostały czas pracy jest zdolny do produkcji 120 krzyży(na 1000 potrzebnych), więc tutaj muszę już zatrudnić jeszcze kogoś. Do pozostałych 880 ,,lasek Jakuba" potrzeba mi jeszcze trzech osób, z czego jednej pracującej zdecydowanie krócej od pozostałych, bo 160 godzin.
Mogę oczywiście podzielić to po równo, przy czym to jedynie komplikuje obliczenia, a nie przekłada się na finanse. W tym, że kogoś zatrudniam nie na pełny etat nie ma w końcu nic dziwnego. Tak czy inaczej, mam w ten sposób do wypłacenia 1600 stawek godzinowych. Znowu dla urealnienia powinienem wziąć pod uwagę wyższą użyteczność krańcową umiejętności tego, który zajmie się częścią metalurgiczną, a więc niezbędne będzie rozróżnienie poziomów stawek godzinowych.
Przy dochodach TelSternu, które są niewielkie, zwłaszcza w porównaniu z pozostałymi przedsiębiorstwami oligarchów, aby nie ponosić kosztów przekraczających moje możliwości, założę zatrudnianie nielegalnych imigrantów, co znacznie koszta ograniczy. W ten sposób daję 2 lole/h na etacie ,,ciesielskim", a na etacie metalurgicznym 3 lole/h.
Podsumowując, zatrudniam 5 nielegalnych imigrantów, spośród których: -jeden pracuje 360 godzin miesięcznie, cały czas jako ,,strugacz", za co dostaje 720 loli -drugi pracuje 360 godzin miesięcznie, w tym 120 przy gnomonach drewnianych, 120 przy krzyżach geometrycznych i 120 przy gnomonach metalowych, a więc przez 240 daję mu po 2 lole/h, a przez pozostałe 120 godzin 3 lole/h, co daje w sumie 840 loli - trzeci i czwarty także otrzymują pensję po 720 loli każdy - piąty wyrobnik, jako zatrudniony na jedynie 160 godzin miesięcznie przy struganiu krzyży, otrzymuje 320 loli
I teraz już wiem, że pracownicy kosztują mnie miesięcznie 3320 loli.
|