Tardanius Mojenionow Wiliczonojok Gaudenajim - ur. ok. 23r. p.n.e, zm. 11r. Główne bóstwo wiliczonojokistów. Żył w postaci wilka, który hasał po puszczy Ruska, na dzisiejszej wyspie Siedmiogrodzkiej - Ketfej. Uznaje się go za święte stworzenie oraz na jednego z najdłużej żyjących wilków na terenie Ketfej. Składano mu ofiary, najczęściej w postaci królików, na które lubił polować, dzików, świń, jeleni i innych zwierząt leśnych.
Zrodził się ze swych wilczych rodziców - wilka Siemuta oraz wilczycy Raakn, w jednym z gospodarstw rolnych na obrzeżach puszczy Ruska. Miał liczne rodzeństwo (z racji, iż psowate mają wiele szczeniąt) - Lestka, Lourinę, Onadina, Anudina, Mariunę, Dartina i Rabidina. Ich historia jest mało znana. Jest wzmianka jedynie o Onadinie i Anudinie, o których istnieje legenda, iż zginęli w walce z watahą dzikich hien i zostali zbawieni przez swego brata.
Gdy Tardanius (jedno z imion Wiliczonojoka) osiągnął wiek jednego roku, w nocy z 9 na 10 maja dostał przemiany, która spłynęła na niego z niebios. Siły niebieskie rozkazały mu nauczać tutejszą ludność, aby go sławiły i słuchały jego nauk, więc zesłał na niego mądrości dusz niebieskich. Rolnik, który rano wszedł do stodoły, umarł z widoku olśnionego Wiliczonojoka, jednak został wskrzeszony już w następnej erze.
Wiliczonojok nawiedził wieś Opurnice. Okoliczne pospólstwo zebrało się i patrzyło się na pięknego wilczura dowodzącego stadem. To był właśnie Wiliczonojok. Wpuszczono go do najlepszej izby. Gdy Wiliczonojok otworzył swe usta, wypowiedział słowa ,,I wy będziecie w stadzie moim, a ja przewodził wami." Wtedy to ludność wybiegła z chaty w przerażeniu, jednak za dwa dni zaczęto budować chatę dla wilczura, by tam słuchać tego, co ma do powiedzenia.
Wiliczonojok miał wielki szacunek u tutejszej ludności. Inni zaś patrzyli na nich z zazdrością, gdyż tamtejsi mentorzy nie byli tak mądrzy jak Wiliczonojok. Wiele twierdzeń Wiliczonojoka można znaleźć w głównej księdze wiliczonojokistów ,,Wielki Wiliczonojok i słowa Jego".
Umarł w 11r. na skutek wieku. Pochowano go w kaplicy w puszczy. Do dziś trwają tam pielgrzymki z całego RLS i ZSKHiW.