Proponuję zmienić parę kluczowych haseł.
"Drogi Wędrowcze!
Wszyscy cieszymy się, że zawitałeś do naszego Socjalistycznego Królestwa gdzie pola skażone, dziewki nie dają, słońce świeci wyjątkowo mocno zostawiając na Twej skórze oparzenia, a czas wśród tortur płynie wolniej.
Król Arkadiusz II Filip uznał Cię za wartościową osobę i postanowił nadać Ci obywatelstwo szlacheckie jeśli tylko zechcesz.
Pijany mężczyzna z którym jechałeś zdezelowanym autokarem okazał się komendantem garnizonu i zaproponował Ci wstąpienie do wojska pod warunkiem, że połowę swojej pensji będziesz przesyłał na jego konto, natomiast dama, która spytała Cię o godzinę okazało się ważną działaczką partyjną i prosi Cię o pomoc finansową dla partii w zamian za stanowisko urzędnicze, którego ze swoim wykształceniem nigdzie indziej byś nie dostał.
Starszy zaś, mający ponad sto lat człowiek, któremu ustąpiłeś miejsca na ławce w parku okazał się być jeźdźcem skrzelożrotek i już teraz za drobną łapówką możesz zacząć treningi w dowolnym klubie.
Jak widzisz każdy chce Cię wykorzystać na inny sposób. Jeśli masz jakieś pytania mili przechodni na Czacie Narodowym chętnie na nie odpowiedzą.

Powodzenia we wchodzeniu na szczyt Zjednoczonego Socjalistycznego Królestwa Hirschbergii i Weerlandu życzą,
Obywatele"
Przyda się jednak parę zmian w ogólnej budowie zdań.