
Zajazd u Teutona powstał pod koniec XVII wieku niedaleko Majątku Thebre. Założył go uciekinier polityczny z Teutonii Leonard Doering, który osiadł się w Nowej Hirschbergii na stałe. Ówczesny Król Hirschbergii i Weerlandu przyznał mu "zasiłek uciekinierski", który zachęcał osoby prześladowane w swoim kraju do ucieczki właśnie na teren tego państwa. Dzięki zasiłkowi mógł wybudować skromną staroteutońską karczmę.
Już na początku karczma przynosiła bardzo duże zyski i już w 1718 roku znacząco ją rozbudowana i od teraz stała się jedną z największych i najbardziej znanych restauracji w kraju. Na początku można było spożywać tu tylko tradycyjne teutońskie trunki i dania jednak wkrótce właściciel rozszerzył ofertę o kilka posiłków i napojów pochodzących z Hirschbergii, a późnej i Weerlandu.
Właśnie tutaj w 1741 roku odbyło się wesele córki Króla Hirschbergii i Weerlandu oraz syna Monarchy Państwa Ciprofloksjańskiego. Para Młoda była tak oczarowana karczmą, że co kilka miesięcy przyjeżdżali tu, by zjeść pyszną obiadokolację, napić się oraz porozmawiać z właścicielem.
Nie zmieniło to się, gdy w 1746 roku zmarł Leonard Doering, a zajazd przejął jego syn - Marcin. Nowy właściciel już po kilku miesiącach postanowił rozbudować karczmę i dodać nowe dania i trunki do jadłospisu. Pochodziły one z Ciprofloksji, by jeden z najznamienitszych gości czuł się jak w domu oraz Sarmacji, gdyż z tego kraju coraz większa ilość osób emigrowała.
W 1772 roku jadłodajnię nawiedził sam Patriarcha Rotrii. Spotkał się tutaj z bardzo wpływowymi : żydowskim rabinem,muzułmańskim imamem oraz kapłanem budzimirystycznym. Mówi się, że tylko dzięki niesamowitej wódce sprzedawanej w karczmie nie doszło do skandalicznej bójki.
W 1809 roku zmarł Marcin Doering, karczmę odziedziczył Albert. Był on wyjątkowo mądry jeśli chodzi o finanse i promocję. Dzięki temu już w 1817 roku karczma została znacznie rozbudowana, a na górze dorobiono pokoje, gdzie zmęczeni drogą podróżnicy będą mogli się wyspać w wygodnych łożach.
W 1829 roku w tygodniku Scholand Time opublikowano ranking karczm i restauracji. Thebrański Raj (ówczesna nazwa restauracji) zajął 1 miejsce w ZSKHiW oraz 6 na świecie. Następny ranking ukazał się 1835 roku, ponownie pierwsze miejsce w kraju, lecz 7 na świecie. Albert Doering niezadowolony ze spadku zaczął karczmę promować i obniżać ceny. Skarb Państwa uznał zajazd za skarb narodowy i wspomagał go licznymi dotacjami. Dzięki temu w 1840 roku poza oczywistym pierwszym miejscem kraju, w skali światowej zajęto trzecie miejsce! W następnym rankingu po pięciu ponownie zdobyto pierwsze miejsce w kraju, a w skali światowej - czwarte.
Co prawda Scholand Time zbankrutował w 1849 roku, lecz rok później zorganizowano ostatni ranking jadłodajni i tym razem najlepszą na całym świecie okazała się ta karczma!
W 1864 roku zmarł Albert Doering w bardzo sędziwym wieku. Karczmę odziedziczył jego wnuk - Kacper. Nowy gospodarz przemianował karczmę na Zajazd u Teutona, ponieważ coraz mniej kojarzono to miejsce z teutonizmem i coraz więcej potraw przybywało tu z wielu innych zakątków mikroświata. W 1879 roku spotkali się tu władcy największych mikronacji, by omówić plany na przyszłość, aby wszystkim żyło się dobrze. Był to ogromny zaszczyt dla Zajazdu, chyba największy w historii.
Już w 1903 roku zmarł Kacper Doering nie pozostawiając potomka. Pomiędzy Skarbem Państwa, Księstwem Nowohirshberskim, a kuzynem Kacpra - Łukaszem wybuchł konflikt o to kto ma odziedziczyć Zajazd. Międzynarodowy sąd uznał, że zajazd powinien zostać rozłożony na udziały : 51% powinien dostać Łukasz, 25% Skarb Państwa, a 24% prowincja. Hirschbergia i Weerland niechętnie się zgodziły.
Kacper był bardzo młody, gdy został gospodarzem. Miał zaledwie 16 lat, lecz mimo to dobrze zarządzał Zajazdem u Teutona. Dzięki niemu w 1910 roku zanotowano, że średnio około 2 tysiące osób odwiedzało karczmę! To oczywiście przełożyło się na ogromne zyski zarówno dla niego jak i dla Państwa i prowincji.
W 1942 roku Sarmacka Armia Ludowa w czasie inwazji na Hirschbergię w Wielkiej Wojnie Mikroświatowej zniszczyła w sporym stopniu budynek. Dwa lata później w wyniku działań wojennych w Scholandii zginął właściciel. W 1946 roku Zajazd u Teutona odbito z rąk wrogów i oddano Rychosławowi Doeringowi, synowi Łukasza, który w czasie wojny został ciężko ranny.
Rychosław zmarł w 1951 roku w wyniku chorowania na dżumę. Jako, że nie miał potomków, a wszelka bliższa rodzina zginęła na wojnie Zajazd u Teutona przejął Skarb Państwa. Zdecydowanie nie zgadzała się z tym Nowa Hirschbergia oraz właściciele Majątku Thebre. Dopiero w 1964 roku Księstwo otrzymało 10% udziałów, a Majątek 15%. Mimo, że uważali to za niewystarczające cieszyli się, że mają chociaż jakieś udziały.
W 1987 roku po licznych procesach Księstwo Nowohirshberskie uzyskało 20% udziałów, a Majątek Thebre - 29%. Nie wystarczyło to do rządzenia karczmą, ale wystarczyło, by mieć ogromne zyski. Dopiero w 2005 roku udziały Księstwa wzrosły o 5%, a majątku o 6%. Nowa Hirschbergia zagłosowała na właścicieli Majątku i w ten sposób po trzech latach nowy zarządca zatwierdził, że Skarb Państwa ma 24% udziałów, Księstwo 26%, a Majątek Therbe 50%. W 2011 roku Ród Swarzewskich wykupił od Skarbu Państwa kilka procent udziałów i po ślubie Andrzeja z Pansy zostały one przekazane Majątkowi.