Oddaję głos za i upowżniaony
zamykam głosowanie.
Oddano trzy głosy, wszystkie za przyjęciem uchwały.
Uchwała została przyjęta.Tym samym przechodzimy do kolejnego, chyba ostatniego na razie, punktu obrad.
Uchwała w sprawie likwidacji Proletariackich Kolei Prowincjonalnych
Art. 1.
1. Niniejszym postanawia się o rozwiązaniu instytucji Proletariackie Koleje Prowincjonalne.
2. Ruchome i nieruchome dobra, którymi dysponują Proletariackie Koleje Prowincjonalne zostaje przekazany na wyłączną własność Królewskiej Guberni Hirschbergii.
Art. 2.
Uchwała wchodzi w życie z chwilą jej publikacji w Dzienniku Praw Królewskiej Guberni Hirschbergii.
Otwieram debatę.Potrwa ona do... do 27 listopada, żeby Ametyst zdążył się wypowiedzieć.
Projekt pochodzi z kwietnia, a więc jest dosyć świeży(w porównaniu z niektórymi). Wiąże się z tym, że Proletariackie Koleje Prowincjonalne tak jakby umarły, a w sumie to się nigdy do końca nie urodziły. Jednym słowem, zostały wyabortowane. Tymczasem z ogromnymi inwestycjami kolejowymi ruszył Marcel Hans, czyniąć PKP zbędnymi. W takim razie faktycznie byłoby dobrze PKP zlikwidować, aczkolwiek zniknięcie Marcela Hansa(będące skutkiem naszego zniknięcia, a więc, mówiąc wprost, naszą winą) sprawiło, że i jego inicjatywy będą rozwijać się trochę wolniej(jako premier je dokończę ale nie stanie się tak chyba tak szybko, jak tego byśmy chcieli). Tak czy inaczej, PKP nie ma racji bytu, a jego infrastrukturę będzie nawet można wykorzystać później do kontynuacji prac tow. Hansa po np. zakupie jej od KGH przez rząd, kiedy rząd będzie już na coś stać.
Jestem bardzo ciekaw opinii pomysłodawcy PKP.