Duchy nie są specjalnie ogarnięte, bo mózgi zwykle dawno zgniły. Trzeba prosto! Arkadiuszu! Siedzisz teraz przed ekipą telewizyjną z zamiarem podania wyników wyborów. Kapujesz?
Prabudzimirze, telewizja? A ja nieumalowany! Źle wypadnę i utracę władzę. DAJCIE KAR... ach, już podaję.
Towarzysze,
miło wystąpić przed Wami, miło patrzeć na Wasze twarze. Mówiłem, że wrócę? Nie? Nie mówiłem? Trudno. Zatem ten tego...
Zagłosowały cztery osoby, co daje wynik niezbyt satysfakcjonujący. Widzicie, do czego moi mierni doradcy doprowadzili ten naród? Te narody znaczy się? Nie było głosów nieważnych.
Tobiasz von Richtoffen uzyskał jeden głos. I słusznie, bo to był mój ostatni prawdziwy przydupas. Wszystko mi zawdzięcza!
Bartosz Derikor uzyskał również jeden głos. Niech ma, bo bez niego ten system by się zawalił (tak jak zwalił się beze mnie). I nie zwracajcie uwagi na te jego dziwne przyzwyczajenia...
Ciecierad Ciecieląg również ma jeden głos. I tak w ogóle to Gubernia Zachodnia w czasach Septimusa to była kraina dobrobytu, a teraz? Sprawdźcie co się dzieje w willi w Bździszewie, tej na Chemicznej 7! To niby nie jego, ale to Ciecierada wszystko jest! Sam mu to załatwiałem.
Jeden głos uzyskał w końcu nasz Wielki Sternik, pan Erick Monde. A wiecie, że to co mówił o Hermanie Pole to w sumie...
AREK!! AREK KOCHAM CIĘ!! KRÓLU KOCHAM CIĘ!! KOCHASZ MNIE?? AREK!!
Katha? Czego się tak drze, jak wtedy wiosną kiedy my na wakacjach byli? Czy kochałem? Musiałbym się zastanowić... te kilkadziesiąt nocy to przecież nic zobowiązującego...
A mogę jeszcze ujawnić trochę tajemnic? No pewnie, że mogę skoro żem na wizji!