
Cicho bo się budzi! Dajcie mu się coś napić i niech mówi. Zobaczymy co będziemy mieć od niego.
Ciecierad wstaje i rozgląda się-Gdzie ja jestem?
-Im Bździszewo!
-Niech Wam Pumba błogosławi, za waszą dobroć.
-Niech błogosławi ale my jeść chcemy i ciepło i kasę.
-Ale co ja mam zrobić?
-Obiecać, że nam to dasz.
-No to obiecać mogę.
-To jesteście wolni, Towarzyszu!
-Chwila! Ale ja już raz Wam obiecałem, to teraz chcę czegoś w zamian!
-A co mamy zrobić?
-Weźcie się zbierzcie w jakąś wielką grupę. Tak ze... No nie umiecie liczyć. W tyle osób, żeby zapełnić ulicę tutaj, aż do Grauwasserplatz. Potem gdzieś pójdziemy.
-Jawohl!