Szkandal w PSKówce!Taki nagłówek widniał dzisiaj w jednej z największych lokalnych gazet w Trzcianie, w "Głosie Nowego Człowieka". Chodzi o sytuację pewnego ucznia, który został podobno pobity przez nauczyciela za odmowę przyniesienia kawy i kanapki z piekarni. Uczeń jednak nie jest wyjątkowo wspieranych przez kolegów, którzy mówiąc, że nauczyciel Piotr Ł. brzydzi się kawy o poranku. Sam uczeń Marcin T. tak relacjonował (cytaty z gazety) tamto zdarzenie:
Profesor Kolejnictwa Ł. kazał mi na przerwie, gdy już wszyscy wyszli z klasy, bym kupił mu 3 kanapki z ogórkiem oraz kawę z mlekiem i cukrem w pobliskiej piekarni. Powiedział również, że da mi 10 loli, a resztę mam dla siebie zachować. Od mówiłem profesorowi kolejnictwa mówiąc, że spieszę się na następną lekcję, gdyż piszę sprawdzian z Podstaw Podsypki Torowej. Wtedy ten wziął jakiś fragment szyny i uderzył mnie w brzuch, zgiąłem się w pół i upadłem na podłogę. Profesor kolejnictwa wyszedł. Na następną lekcję nie poszedłem, gdyż plułem śliną nienormalnie przez godzinę.
Dwie uwagi do tekstu:
1. w szkole pod rygorem kar trzeba zwracać się do nauczycieli per Profesor Kolejnictwa;
2. kary są różne, od zakazu wychodzenia z internatu do kary sprzątania toalet w szkole przez miesiąc;