Uważam że wszyscy obywatel GW powinni mieć wpływ na swój kodeks. Przedstawiam więc wstępny projekt kodeksu karnego GW, zwanego Zabobonem. Oczywiście nie jest on na razie kompletny. Jak można zauważyć opiera się na ludowych przypowieściach o niejakim Narkomenie. Każda historyjka przedstawia metaforycznie jakieś przestępstwo. "Morały" wyjaśniają sens przypowieści. Każdy mieszkaniec GW może zaproponować kolejną historię, opisującą kolejne przestępstwo i karę za nie. Propozycje te i jak i uwagi do już spisanych można zgłaszać w tym wątku. Na początku widzimy stronę tytułową autorstwa Króla:
Zabobonjako zwany jest zbiór praw ludowych w tradycyjnych historyjkach wszelakich zawarty, co o ludziach weerlandzkich opowiadają, co spisane zostały i przez Starszyznę przyjęte przy radosnej Ludu Weerlandzkiego aprobacie, na Polu Pod Kaer Moher w Laszkbergu Naszym, dnia ..............
kiedy to
Królem Hirschbergii i Weerlandu był
Czcigodny Towarzysz Arkadiusz Drugi Tego Imienia Filip
z rodu Wettynów, z Faradobusem skoligacony,
Weerlandu Najwyższy Sztandar, Pan w Odbytnicy,
Wszechbudzimiryzmu Dobrodziejca
Premierem, Namiestnikiem Jego w Hirschbergu
oraz Wielebnym Laszkbergu był
Zabobonny i Wielebny Nauczyciel, Towarzysz Diuk Laszk
z rodu Mlynariewów
Metropolit laszkberski i patrybowski, Kultu Kurdupla Archimatrona
Arcypatriarchą Wszechbudzimiryzmu był
Jego Świetlista Osobistosć Mistrz Budzimir Siódmy Tegoż Imienia
Zwany także Bartoszem z rodu Derikorów,
Żywy Karp Plemienia Dody, Apfelisnel Rzeź... Władca,
Spadkobierca Nowodomu,
a prawa w Księgach tych spisane przestrzegane być winnych przez każdego prawego Weerlandczyka, i wszystkich innych ludzi w Weerlandzie i Neomezycie goszczących, ku chwale Królestwa i kurduplowatej, zabobonnej tradycji.
1. Narkomen szedł ze swym kumem przez Neomezyt, aż tu nagle usłyszał huk wystrzału, a kum jego padł martwy. Nekromen popatrzył w prawo - pusto, popatrzył w lewo - też pusto. „Pewnie mi się wydawało” - pomyślał Narkomen.
Morał: Jak obywatel człeka życia pozbawi to do ciemnej puszczy zostanie zesłany na lat przynajmniej 6, a góra 15. Jak zabije dwóch ludzi to już może ukaranym zostać na lat 25, a jak więcej to do końca życia może tam bytować. Dóbr mu tam żadnych dawać nie wolno, ni przed bestiami bronić. Sam sobie radzić winien.
2. Narkomen przyszedł nad staw. Stały tam 3 łódki. Jedna cała, druga w połowie, a trzeciej wcale nie było.
Morał: Nie wolno kraść. Jak się co ukradnie i da się złapać to oddać tą rzecz trzeba i dodatkowo jedną drugą wartości okradzionemu podarować.
3. Narkomen siedział sobie na mchu w gaju osinowym, a tu człek jaki trupa po runie ciąga i łopatę pod pachą targa. Narkomen zagaił toże:
- Dzień dobry, nie pomóc panu?
- A poproszę. Bo widzi Pan, tego trupa zakopać muszę, ale dyskretnie.
-Jasna sprawa. Pomogę za 5 dych.
-Stoi.
No to zakopali. A jak skończyli to Narkomen o zapłatę się upomniał:
-Muahahahaha, chyba śnisz – odparł nieznajomy.
Morał: Oszustwo to rzecz niemiła każdemu. Słowa swego, umowy dotrzymać należy. Jak kto obietnicę złamie to grzywnę zapłaci: raz dla obywatela, żeby szkodę pokryć, dwa dla państwa drugie tyle.
4. Narkomen traktem pobierzał i obaczył, że drabów kilku kota benzyną poji. Kot wyrwał się, przebiegł kilka metrów i upadł. „Widać benzyna się skończyła” - pomyślał Narkomen.
Morał: Jak kto kogo porwie to nieodpłatnie pracować będzie na roli państwowej lub w biedaszybie gubernianym przez lat co najmniej 1 a co najwyżej 6. Będzie w zamknięciu mieszkał wraz z takimi innymi jak on rozbójnikami.
5. Jakiś Kmieć z Zacibora poszedł do smoka w Neomezycie mieszkającego. Po drodze plakat z Wielebnym obaczył i sobie dopisał: „Wielebny to cwel”. Przyszedł do smoka i pyta: „Smoku, dobrze zrobiłem?”. A smok go wciągnął nosem. Idzie drugi chłop i rządowe ogłoszenie znalazł. No to na tym ogłoszeniu nabazgrał: „Rząd to złodzieje”. Przybył niebawem do smoka i rzecze: „Smoku, dobrze zrobiłem?”. A smok go wciągnął nosem. Nim słońce ćwierć łuku zakreśliło Narkomen szedł tym traktem do tegoż potwora. Zmazał napisy wszeteczne i jeszcze ludności miejscowej o pożytku z rządu rozpowiedział. Przyszedł dumny do smoka i pyta: „Smoku, dobrze zrobiłem?”. A smok go wciągnął nosem.
Morał: Rząd, Króla, Wielebnego i władze lokalne trzeba szacunkiem otaczać. Za przepisu tego złamanie kara w postaci zakucia w dyby na okres od godzin 12 do dni 3 się należy.
6. Narkomen poszedł na grzybobranie. Jednakże żadnych grzybów nie znalazł. „Pewnie nie sezon” - pomyślał siadając w zaspie.
Morał: Za gwałt intymny na drugim człeku obywatel do więzienia na lat minimum 3, a co najwyżej 9 pójść może, lub do ciężkiej pracy nieodpłatnej w gospodarstwie państwowym na lat 5. Przy tym pomieszkiwać musi z równymi sobie zbójcami. Za gwałt wtóry lub podwójny do pracy w gospodarstwie państwowym na lat od 6 do 9 pójdzie, a za gwałt wielokrotny do więzienie na lat przynajmniej 13, a co najwyżej 20 pójdzie.
7. Narkomenowi dach w sadybie przeciekał. Kum się go pyta:
-Panie, czemu ty tego dachu nie załatasz, no przecie cieknie okrutnie.
-Pada ino, to jak że mi łatać na deszczu?
-To nie możesz naprawić jak słońce świeci i sucho na dworze.
-No panie, ale wtedy już nie cieknie...
Morał: Kto funkcjonariusza państwowego obrazi, czy to milicjanta czy żołnierza czy urzędnika, ten rózg 6 w skórę dostanie. Kto by na funkcjonariusza państwowego rękę podniósł ten w dybach dzień będzie siedział. A jak by kto zabił funkcjonariusza lub do kalectwa doprowadził to do ciemnego lasu skazany zostanie na lat minimum 8, a co najwyżej 13.
8. Idzie Narkomen polną drogą i widzi dziurę w ziemi. No to wziął i krzyknął do niej UHUUU!, a coś mu odpowiedziało UHUUUUU! I wyskoczył z dziury zając. No to idzie sobie dalej i widzi następną dziurę. No to po raz wtóry krzyczy do dziury UHUUU! Coś mu odpowiedziało UHUUUUUUUU! i wyskoczył lis. Drepcze sobie Narkomen dalej a tam kolejny dół. No to podszedł krzyknął UHUUU!, coś mu odpowiedziało UHUUUUUUUU! i… przejechał go pociąg.
Morał: Za uderzenie i pobicie lekkie człowieka, obywatel do więzienia na okres od 5 miesięcy do 10 miesięcy do więzienia pójść może. Za ostre pobicie do ciężkiej pracy bez wynagrodzenie na państwowym polu lub w biedaszybie na lat 2 – 6 przymuszony zostać może.
Zachęcam do zgłaszania własnych propozycji!