Zjednoczone Socjalistyczne Królestwo Hirschbergii i Weerlandu
Stycznia 25, 2026, 10:24:01 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności:
 
   Strona główna   Pomoc Szukaj Kalendarz Zaloguj się Rejestracja  
Strony: [1]   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Sławni biedaszybnicy  (Przeczytany 675 razy)
Arkadiusz II Filip
Słońce Ludów
*******

Posłuch 6
Offline Offline

Wiadomości: 11613


Audiencja GG- 28373368, Steam- Starożytni Rosjanie


Zobacz profil Email
« : Października 16, 2012, 06:45:27 »

Witajcie Kochane Dzieci!

  Dziś zapoznam Was z biografiami kilku co wybitniejszych biedaszybników weerlandzkich. Nie wiem czy to kiedykolwiek Wam się przyda, ale ja jako historyk uważam, że historii trzeba się uczyć nawet jak jest bezużyteczna. Historia to nauczyciela życia nawet dla inżynierów! Nie, nie piłem! Dobra, zacznijmy.

 Pierwszym znanym nam z imienia i nazwiska biedaszybnikiem był półlegendarny Stiopa Pierwszy Tego Imienia Młynariew. Około 700 lat temu był on właścicielem kilku wsi na terenie środkowego Weerlandu. Później jego potomkowie zaczęli zwać go władcą wielkich ziem, przyjacielem Wielkiego Mistrza Budzimira I, królem laszkberskim czy królem w biedaszybie. Cokolwiek by nie uczynił wiemy, że to on przyczynił się do utworzenia w okolicy obecnego Laszkbergu pierwszych stanowisk wydobywczych. Opisał to wydarzenie 150 lat po śmierci Stiopy czeski szlachcic i kronikarz Zdenek Klavka. w jego "Kronice Osiemnastu Bananów i Dwóch Kozłów" czytamy:

I był wśród owych ludzi człowiek zwany Stiopą, który był wodzem ludowym i siedzibę swą miał we wsi Młyn. On to lubiąc patrzyć na spocone i wielce niskie chłopki nakazał w ziemi im kopać. Te odnalazły w okolicach wschodnich przed rzeką zwaną Rzeżuchą dobra różniste-kamienie czarniste, ziemię glinistą co garnki z niej powstają a z garnków głowa! I wydobywać im kazał to. Później dziadów żebrzących sprowadził, którzy byli biedakami i zezwolił im na założenie biednych zaiste dołów wydobywczych, co teraz wielebni rządcy owych terenów biedaszybami zwać nakazują.
Zdenek Klavka i uczeń jego Jiżi Jagoda "Kronika Osiemnastu Bananów i Dwóch Kozłów", przepisane w roku 1905 przez Ivana Mladka. Własność Biblioteki Diuków Młynariewów

 Wiemy więc, że kopanie w ziemi było rodzajem kary lub też zaspokojenia kompleksów przez Stiopę. Odnalezione surowce to zapewne węgiel i glina. Warto wspomnieć, że doły z ziemią (podczas wykopalisk dwa lata temu odnaleziono takowe w okolicach Laszkbergu) musiała zachwycać przybysza ze zdominowanych przez Habsburgów Czech. Sam dynamizm kopania w ziemi był interesujący dla leśnego dziadka.

Tyle na dziś. Pobudka! No wstawać! Notatki sobie wyślijcie przez internet. Następny wykład jak będzie to będzie. Dzięki za uwagę. Sprawy kancelaryjne jutro od 12 do 12.
Zapisane

(-) Arkadiusz II Filip von Wettyn od Rzepichy z Faradobusów
Król Hirschbergii i Weerlandu, Półksiążę Aralii, Lord Aleksandrowski,
Naczelny Zwierzchnik Sił Zbrojnych, Dobrodziej Wszystkich Aralskich Dzieci,
Pan na Arkopolis, Palikotau, Ulaanbaatar, Złotopolicach, Kastlu itp. itd.
Arkadiusz II Filip
Słońce Ludów
*******

Posłuch 6
Offline Offline

Wiadomości: 11613


Audiencja GG- 28373368, Steam- Starożytni Rosjanie


Zobacz profil Email
« Odpowiedz #1 : Października 17, 2012, 07:39:52 »

No i patrzcie jakie Was szczęście spotyka! Już dziś kolejny wykład z cyklu "Sławni biedaszybnicy". Siadajcie wygodnie (tak, na tych ławkach) i słuchajcie.

 Po śmierci Stiopy sztuka biedaszybnicza jak wiemy podupadała. Możemy powiedzieć, że nie pojawili się już wtedy żadni co wybitniejsi poszukiwacze-kopacze surowców. Do niedawna byliśmy tego wręcz pewni, jednak kilka lat temu odkryto kilkaset metrów na wschód od Kaer Moher przedziwny nagrobek. Odczytany został już napis w dawnym slangu ludowym używanym na tych ziemiach. Po przełożeniu na język współczesny brzmi on mniej więcej tak:

Temu, który swymi łapskami wielgachnymi kamole dźwigał i czarne goldy wykopał co nie miara. Mistrzowi Pracy w Szybach Biednych hołd składa Ród z Młynów ze Stiopą Drugim Tego Imienia.

 Mamy więc do cynienia ewidentnie z grobowcem wybitnego biedaszybnika z czasów Stiopy II. Jego imienia postanowiłem poszukać w zbiorach Królewskich Bibliotek Cyfrowych. Odpowiednie informacje odnalazłem w barbarzyńskim "poemacie". Prawdopodobnie jest to efekt zwiadu, jaki dzicy wysłali na nasze terytoria.

A to taki kurcze pióro
Uha duha Przysnobor
Co se robil dziury
Tak robili dziury z wynglem
I ten wyngiel czorny
A se taki śmieeechowy był
Że tego Przysnobora
Zwali Dobrym i go zakopaly
Za obecną kamienistą
Jurtą Laszków i Stiopów

frag. "Raportu Kulawki Małego dla Starych Poziomek, Chana Ord Południowych" w przekładzie Jaromyja de Cluny ze zbiorów KBC

 Przypuszczalnie więc możemy mówić, że Przysnobor to osoba pochowana w nagrobku za Kaer Moher. Nie znamy jego dokładnych osiągnięć jak w przypadku Stiopy. Wiemy, że kopał węgiel i był sławny. Fragmenty o wyglądzie pewnie ocenzurowali. Tak czy inaczej trzeba będzie jeszcze prowadzić ciągłe badania. Może dowiemy się więcej...

Nie myśleć! Notować! Następny wkład jak będzie to będzie!
Zapisane

(-) Arkadiusz II Filip von Wettyn od Rzepichy z Faradobusów
Król Hirschbergii i Weerlandu, Półksiążę Aralii, Lord Aleksandrowski,
Naczelny Zwierzchnik Sił Zbrojnych, Dobrodziej Wszystkich Aralskich Dzieci,
Pan na Arkopolis, Palikotau, Ulaanbaatar, Złotopolicach, Kastlu itp. itd.
Arkadiusz II Filip
Słońce Ludów
*******

Posłuch 6
Offline Offline

Wiadomości: 11613


Audiencja GG- 28373368, Steam- Starożytni Rosjanie


Zobacz profil Email
« Odpowiedz #2 : Października 20, 2012, 12:32:52 »

Wszyscy są? Nawet jak nie to zaczynamy. 3 osoby są? To dajcie tu jakiś ludzi z ulicy. Musi to jakoś wyglądać.

Witam na kolejnym wykładzie z cyklu "Sławni biedaszybnicy". Przypominam, że aby zaliczyć przedmiot należy zdać egzamin, na który umówić można się drogą prywatną. Przejdźmy do samej prelekcji.

 Jak wiemy od czasów Laszka II z Młynów aż do rządów Stiopy IV, który przyjął nazwisko Młynariew i zarządzał sporymi ziemiami na terenie ówczesnego Weerlandu (po części jako właściciel a po części jako zarządca z urzedu) biedaszybnictwo niemalże zanikło. W wiejskich gospodarstwach trzymano czasem jakieś księgi opisujące techniki wydobycia czarnych kamieni. Czasem nawet z nich korzystano jednak na ogół zaczynano stosować metody południowców. "Przemysł" wydobywczy w owym czasie był bardzo słabo rozwinięty. Wiele osób zmuszonych było palić jedynie drewnem. Węgiel, który kupowano od zagranicznych kupców, uważano za luksus.
 Za czasów wspomnianego Stiopy jego błaznem i doradcą był niejaki Świelub Niewielki (później otrzymał szlachectwo i godność "z Burdnicy"). Nie wiemy jakie dokładnie stosunki panowały pomiędzy Młynariewem a jego przyjacielem. Znany jest natomiast fakt kultywowania wśród przodków tego drugiego tradycji biedaszybniczych. O okolicznościach przekazania pomysłu Stiopie wiemy z listu austriackiego kupca i podróżnika Hansa Augensteina do barona Augusta Heinza von Steckwasser und Linkskurve:

(...) a właściciel i margraf tych ziem, możny Stiopa Młynariew z Młynów i Westneomesitu, doradcę miał Świeluba, który był niski wzrostem acz rozumem dorównywał profesorom z uniwersytetu w Pradze. Tenże doradca i błazen miał wuja, który wraz z druhami kopał dziury w ziemi zwane w tutejszej tradycji biednymi szybami. Z nich czarne kamienie płonące wydobywał. Przedstawił go Świelub wielebnemu i władnemu Stiopie, który tradycje robienia dziur w ziemi znał z ksiąg rodowych. Nakazał aby każdy chłop coby na ziemiach jego i mu w dzierżenie oddanych zamieszkiwał, kopał w ziemi i trzy z czterech kamieni odnalezionych oddawał Panu. (..)
Hans Augenstein zu Nasedorf, Listy z podróży. tłumaczenie: Żelisława Żaba, oryginał i wersja przetłumaczona ze zbiorów Królewskich Bibliotek Cyfrowych
 
 W ciągu następnych 20 lat ok 70% mieszkańców ziem Młynariewów zajmowało się biedaszybnictwem. Niepokornych, którzy nie chcieli kopać w ziemi zsyłano do lasów Neomezytu. Świelub Niewielki został później uznany za prekursora biedaszybnictwa, zaś nowo utworzona Gildia Kopaczy Weerlandu Środkowego wybrała go swym honorowym Pierwszym Majstrem. Również w pozostałej części Weerlandu bogatsi mieszkańcy inwestowali w biedaszynictwo. Posiadanie dziur w ziemi było w owym czasie w dobrym tonie. Wkrótce odkryto złoża ołowiu, żelaza i kilku innych minerałów, które wydobywano metodą tradycyjną.

 O odrodzeniu sztuki, która zaniknęła w czasach Stiopy V Młynariewa opowiem podczas następnego wykładu. Wtedy też poznacie sylwetki Pieroga i Gniewosta. 
Zapisane

(-) Arkadiusz II Filip von Wettyn od Rzepichy z Faradobusów
Król Hirschbergii i Weerlandu, Półksiążę Aralii, Lord Aleksandrowski,
Naczelny Zwierzchnik Sił Zbrojnych, Dobrodziej Wszystkich Aralskich Dzieci,
Pan na Arkopolis, Palikotau, Ulaanbaatar, Złotopolicach, Kastlu itp. itd.
Arkadiusz II Filip
Słońce Ludów
*******

Posłuch 6
Offline Offline

Wiadomości: 11613


Audiencja GG- 28373368, Steam- Starożytni Rosjanie


Zobacz profil Email
« Odpowiedz #3 : Grudnia 06, 2012, 05:55:57 »

  Skoro już tu jestem to dokończę wykład.

  Jak wszyscy doskonale wiemy w czasach, gdy urzędnikiem odpowiedzialnym także za gospodarkę w Guberni Weerlandzkiej był Laszk Ósmy diuk Młynariew biedaszybnictwo odrodziło się po kolejnym kryzysie (czasy Stiopy V, gdy ten odpowiadał za gospodarkę w Weerlandzie). Nie będę zgłębiać się w biogram tej postaci, gdyż Mistrz Budzimir najprawdopodobniej uzna to za ingerencję w swój zamysł w kwestii historii ZSKHiW. Ot kolejny powód dlaczego jednak warto kontynuować pisanie, ale do rzeczy.

 W owych czasach przodownikami biedaszynictwa stali się Pieróg Stog i jego brat Gniewost. Jako kochankowie miejscowego kacyka posiadali dość środków aby w kolejnym z okresów, gdy biedaszybnictwo byłó znów niemal zajęciem przymusowym prowadzić efektywne wydobycie. Po kilkunastu latach w ich rękach znajdowało się raczkujące Pole Główne Biedaszybnicze, które obecnie jest Wielkim Narodowym Biedaszybem
 Wspomniane środki finansowe pozwoliły Stogom nie tylko wzbogacić się ale i rozwinąć sztukę biedaszybniczą. Serdecznie zachęcam do lektury "Poradnika wydobywczego w czterdziestu tomach" autorstwa Gniewosta Stoga. Do co ciekawszych metod opisanych w owym dziele zaliczyć można trzymanie w biedaszybach dzieci oraz karłów. W efekcie świat podziemny stanie się dla nich naturalnym środowiskiem. Pieróg Stog to prawdopodobni wynalazca pierwszych dźwigów biedaszybniczych, które stosowano jednak tylko w większych miejscach wydobycia. Łącznie Pieróg i Gniewost opublikowali ok 150 projektów, bardzo nowoczesnych jak na owe czasy a z uwagi na słaby rozwój społeczno-gospodarczy stosowanych na prowincji niekiedy i dziś.

Mam nadzieję, że tow. prof. inż. Młynariew opublikuje kiedyś jakąś pracę na temat technik biedaszybniczych. Ja tu jestem od historii. Następny wykład kiedyś.
Zapisane

(-) Arkadiusz II Filip von Wettyn od Rzepichy z Faradobusów
Król Hirschbergii i Weerlandu, Półksiążę Aralii, Lord Aleksandrowski,
Naczelny Zwierzchnik Sił Zbrojnych, Dobrodziej Wszystkich Aralskich Dzieci,
Pan na Arkopolis, Palikotau, Ulaanbaatar, Złotopolicach, Kastlu itp. itd.
Strony: [1]   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.13 | SMF © 2006-2011, Simple Machines LLC Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!
Strona wygenerowana w 0.022 sekund z 17 zapytaniami.
Templates: 2: index (default), Display (default).
Sub templates: 4: init, main_above, main, main_below.
Language files: 2: index.polish-utf8 (default), Modifications.polish-utf8 (default).
Files included: 8 - 364KB. (show)
Queries used: 17.

[show queries]