Wydanie 1/2017 (13 lutego) Cała władza w rękach Kolektywu
z Hirschberg-Joksopolis - Hans Schmidt
W zgodzie z postanowieniami II Zjazdu Jedynej Legalnej Partii początek roku przyniósł referendum konstytucyjne. Miliony ludzi Socjalistycznego Królestwa, guberni idących drogą monarchosocjalizmu, tworzy świat nowy niosąc w sercach i na ustach imię Sternika (przypominamy, że Wielki Sternik miał na imię Erick), a z tymi ustami udając się do lokali wyborczych, gdzie opowiedzieli się bez wyjątku za wprowadzeniem zmian w Konstytucji ZSKHiW. Mimo, iż wiele kart wyborczych wypełniono, niezgodnie z procedurami, słusznymi w gruncie rzeczy hasłami na cześć kierownictwa Państwa i Partii, wśród głosów ważnych i tak wszystkie w sposób jednoznaczny wyrażały zgodę Ludu Szlacheckiego na przeprowadzenie opracowanych przez II Zjazd dalekosiężnych reform.
4 lutego Politbiuro podjęło decyzję o powołaniu, w miejsce zawieszonej Rady Najwyższej, Szlacheckiego Kolektywu Decyzyjnego, w którego skład powołano wszystkich obywateli ZSKHiW. Obrady, pod przewodnictwem Króla, trwają w siedzibie parlamentu. Obecnie dobiega końca debata nad rządowo-partyjnym projektem ustawy o finansach państwowych, która ma zrewolucjonizować i rozwinąć rzeczywistość ekonomiczną Socjalistycznego Królestwa i nareszcie dostarczyć administracji oraz wojsku upragnionych środków do życia.
Za zasługi dla tego dzieła Król Ametyst nadał dziś Ordery Zjednoczenia Partii kilku zasłużonym działaczom.
Nowy Aryun
z Obozu Szach-I - Karl Kriegerduhintera
W wyniku upadku państwowości na terenie Królestwa Aryunu tysiące poddanych szacha Rhaegara III przybyło na teren Żuław Rzeżuszych, gdzie zmietli z powierzchni ziemi przedstawicieli samozwańczego związku plemiennego "Grody Wielkie" i rozpoczęli budowę namiastki ojczyzny. Pod ojcowską opieką Rządu ZSKHiW zawiązał się Aruński Rząd Emigracyjny, który między innymi rozpoczął przygotowania do powołania Legionów Aryuńskich, mających docelowo walczyć u boku "Samoobrony".
Jesteśmy w obozie Szach-I na Żuławach. Do obozu młodzieżowego, gdzie przebywają dzieci aryuńskie przyjechał Tobiasz von Richtoffen. To spotkanie było jednym z najbardziej wzruszających momentów dotychczasowego pobytu aryuńskiej elyty na uchodźstwie w naszym kraju.
Przewodniczący von Richtoffen widzi, że dzieci nauczyły się mowy powszechnej, ale nie zapomniały aryuńskiegoHołd dla Premiera Ciecieląga
z Bździszewa - Eduard Töpfchen
Wiele osób porównuje Towarzysza Premiera Ciecierada Ciecieląga do Premiera Tysiąclecia. Dla wielu do niedawna wykluczonych Hirschbergów i Weerlandczyków to porównanie nie wystarczy. Premier Ciecieląg stał się wielkim dobrodziejem, bo nie tylko ikoną, a konkretną osobą, gdyż pierwszy raz od obalenia Faradobusów, ktoś pochylił się nad najbardziej pokrzywdzonymi i wykluczonymi obywatelami. Do niedawna okradanymi i bezdusznie wykorzystywanymi przez popleczników Arkadiusza Przejściowego. Ten hołd nie wynika z konkretnego mandatu społecznego a z głębokiej obserwacji do niedawna wykluczonego szlacheckiego społeczeństwa. Ten hołd ma dodatkowe znaczenie, gdy Ci co uciskali i wykorzystywali mszczą się i rzucają obelgi. Ten hołd jest naszym najgłębszym wyrazem poparcia, tych co nie mogą publicznie tego wyrazić.
Gubernia Zachodnia, osiedlowe bloki, jeszcze niedawno najbardziej wykluczeni społecznie ludzie żywili się upolowanymi psami. To biedny zachód Królestwa. Dzieci, co nigdy nie mogły sobie pozwolić na nowe ubranie, na papierosy. Cieszyły się z każdego darowanego prezentu, który przez zamożniejsze społeczeństwo zostałby wyrzucony na śmietnik. Matki, które pracowały w systemie niewolniczym po 18 godzin za 200 loli w uwłaczających warunkach, w marketach obcokrajowców. Mężowie, którzy musieli wykonywać polecania kierowane do nich nie w ojczystym języku, a w stepowym. Dzieci z patologicznych rodzin bez jakiejkolwiek szansy na godne rodzinne życie, dziś z uniesionym czołem i rodzicami trzymającymi ich za rękę idą na spacer. Prosty zwykły spacer. Matki, które pierwszy raz mogły pokazać swoim dzieci Zachodni Step.
Jak dziękować w imieniu matki, której dwójka rodzonych dzieci mogła wrócić do domu? Jak mają dziękować matki i ojcowie, którzy przynoszą swoje dzieci do komitetu Partii, aby je zapisać zaraz po urodzeniu. Ktoś im zdjął odrobinę tego brzemienia, które uniemożliwiało pozytywne myślenie o przyszłości rodziny.
Jak mogłyby dziękować ci prości i do niedawna zgnębieni i upokorzeni Hirschbergowie, Weerlandczycy, ludzie Stepu. Statystyki wykazywały ich jako margines, a oni nie potrafili sami przesunąć się z tego marginesu w stronę prostej, zwykłej normalności. Dziś dzięki programowi wsparcia rodziny jest to możliwe. Wychodzą z głębokiego ubóstwa.
Kogo przez ostatnie 6 lat interesowały takie problemy? Tacy ludzie?
Czy słowo hołd nie jest tu najbardziej trafną formą wyrazu wdzięczności. Nie da się ująć w jednym obrazie tego uśmiechu radości, tych skromnych obywateli ZSKHiW, ale można to wyraźnie zobaczyć. Jeżeli jest taka możliwość można uklęknąć i oddać hołd. Za to dobro, którego pierwszy raz są spadkobiercami.
Czy ta forma wyrażenia szacunku ma jakiś inny podtekst? Jakiegoś dodatkowego zysku?
Tak. Ma!
To zachęta, żeby Partia i Lud Szlachecki stali się prawdziwymi gospodarzami w ich kraju. By mogli być dumni, że są nobilitowani, a inne narody liczyły się z naszym zdaniem. Aby nasz kraj wykorzystał daną szansę i stał się sumieniem Nekrotyki i Świata.
Ten duch, który zaszczepił w nas Wielki Sternik niech wybrzmi w tym skromnym hołdzie, do niedawna wykluczonych i pozbawionych nadziei nobilitariuszy.
Inspiracja - Paweł Zastrzeżyński