Zamykam debatę. Drugie czytanie.
Ustawa o edycji postów:
1. Moderatorzy nie mogą edytować cudzych postów jeśli modyfikacja zmienia sens wypowiedzi.
2. Edytować cudze posty można tylko w celu poprawy błędów ortograficznych lub interpunkcyjnych.
3. Moderatorzy mogą usuwać lub edytować cudze posty tylko wtedy, gdy wyrazi na to zgodę autor danego posta.
4. W wyjątkowych sytuacjach moderatorzy mogą edytować lub usuwać cudze posty, gdy wyrazi na to zgodę Król i przynajmniej jeden członek Rządu.
5. Własne posty można edytować bez ograniczeń.
Moja wersja:
Ustawa o edycji postów:
§1.Moderatorzy posiadają prawo do modyfikacji wiadomości każdego użytkownika.
ust.1. Jeżeli modyfikacja zmienia sens wypowiedzi mają obowiązek podać jej przyczynę.
ust.2. Zasadność modyfikacji może zostać zakwestionowana.
ust.3. Spór jej dotyczący rozstrzyga administrator forum.
pkt.1 W przypadku uznania słuszności dokonanej zmiany post pozostaje w swej zmodyfikowanej formie.
pkt.2 W przypadku uznania niesłuszności dokonanej zmiany post powinien powrócić do swej pierwotnej formy, a moderator jest
zobligowany do wypłacania użytkownikowi, którego post uległ modyfikacji odszkodowania o wysokości ustanowionej w Kodeksie Karnym.
§2. Każdy użytkownik posiada prawo do edycji własnych postów. Od reguły występują wyjątki.
ust.1. Jeżeli post został zmodyfikowany przez moderatora użytkownik nie ma prawa do samowolnego przywrócenia jego pierwotnej wersji.
ust.2. Modyfikowanie własnej wiadomości w celu ośmieszenia rozmówcy, który wcześniej się do niego ustosunkował może zostać
potraktowane przez moderatora jako obraza.
Poprawka Mondego:
§1.Moderatorzy posiadają prawo do modyfikacji wiadomości każdego użytkownika.
na
§1.Moderatorzy posiadają prawo do modyfikacji wiadomości każdego użytkownika, ale nie bez podania przyczyn.
Rozpoczynam głosowanie. Głosujemy na nie, wstrzymujemy się lub wybieramy wersję i ewentualnie poprawkę. Nowością są zastrzeżenia. Mój głos wyjaśni czemu one służą.
Mój głos
Opowiadam się za ustawą w wersji mojej bez poprawek z zastrzeżeniem, iż w wypadku wybrania wersji Laszka przez większość głosujących za mój głos staje się głosem przeciw!
Dwie izby w jednym... Kartą byłoby prościej, ale jak to mawiają 'vox populi vox prabudimirus' Tylko, że zazwyczaj przeciwnicy krzyczą, a akceptujący milczą...