Wielką rolę w rozwoju gospodarczym Królewskiej Guberni Hirschbergii odgrywa rzeka Rzeżucha. Dostarcza ona ryb, pochłania słusznie utopionych, nawadnia pola, lecz przede wszystkim stanowi naturalny szlak transportowy. Pierwsze ślady wykorzystywania naszej narodowej rzeki jako swego rodzaju "wodnej autostrady" pochodzą z czasów rozwoju Jeleniogrodu, kiedy naturalną przeszkodę stanowił gęsty neomezytowy las, przez który niekiedy trudno było się przedrzeć. Podróż łodzią była nieco bardziej bezpieczna. W ten sposób od setek lat Rzeżucha pozwala przewozić dobra pomiędzy Weerlandem, Hirschbergią i Żuławami Rzeżuszymi.
Obecnie spław odgrywa nieco mniejszą rolę niż kiedyś. Wiąże się to przede wszystkim z rozwojem lotnictwa. Na znaczenie Rzeżuchy nie wpłynęła natomiast znacząco popularyzacja samochodów i kolei, gdyż pas Ziem Niczyich jest w znacznym stopniu niezagospodarowany.
Obecnie największe znaczenie ma transport zboża, węgla i drewna do Drasna oraz zamorskich dóbr do Hirschbergii i Weerlandu. Podczas gdy węgiel oraz drewno pochodzą w 75% z GW, skarbami z KGH są zboże, mięso (psuje się, ale co tam!), metale oraz wyroby artystyczne i podróbki. Towary trafiają głównie do Drasna, a niekiedy także do Weerlandu, Austro-Węgier i portów rzecznych w ZSKHiW. Najbardziej znaczące z nich to Hirschberg-Arkopolis i miasta w COS, Roskau k. Kleinteilen, Ramenberg k. Roskau, Kubenstadt k. Kieferklaue oraz liczne zadupia w GW., które mieszkańców KGH mało obchodzą.
Należy pamiętać, że Rzeżucha (w przeciwieństwie do np. Weny) jest rzeką nieuregulowaną i częste są wypadki, zatonięcia i zniszczenia statków itd. Weerlandczycy wierzą, że to sprawka Stwora Który Przychodzi W Dzień, lecz my w Hirschbergii doskonale wiemy, że za tym wszystkim stoją szpiedzy z Południa oraz UFO. Spławianiem towarów zajmują się przede wszystkim zagraniczni przemytnicy, małe rodzinne firmy, lokalne mafie, oligarchowie z kontaktami oraz kilka większych spółek handlowych. Wszystko odbywa się za pomocą niewielkich okrętów, łodzi, tratw, pływaków oraz kanoe. W wielu regionach ludzie trudniący się tym procederem otaczani są wielkim szacunkiem. W innych wręcz przeciwnie- uważa się ich za siewców zagranicznego zła.
Do niedawna sporym zagrożeniem była obecność rzecznych piratów, jednak niedawno Królewska Flota Wojenna skutecznie
wyeliminowała ów problem.


