Drogie żakinie, pragnę powitać was na pierwszym wykładzie Wydziału Nauk Ścisłych Aralskiego Instytutu Nauk. Zajęcia na naszym świeżym wydziale zainaugurujemy wykładem z dziedziny fizyki eskapistycznej, której to jestem miłośnikiem, wzbogaconym jednak o treści czysto przyrodnicze, a mianowicie o Teorię Pływających Wysp autorstwa naszego Wielkiego Sternika, Ericka Mondego.
Czym jest fizyka eskapistyczna? Jak pewnie wiecie z programu studiów jest to nauka o naturze v-świata. Skąd wziął się v-świat? Jak naprawdę wygląda? Jakie siły nim rządzą? I wreszcie najważniejsze: czy to możliwe by v-świat był sztuczny? Na te wszystkie pytania poszukuje odpowiedzi fizyka eskapistyczna. Dzisiaj wprowadzę was pomalutku do owego ostatniego zagadnienia.
Czy v-świat może nie być prawdziwym światem? Czy istnieje świat prawdziwszy od v-świata, nadrzędny wobec niego? Czy ktoś nami steruje, a my jesteśmy tylko swoistymi marionetkami? Takie pozornie szalone pomysły gnębią mieszkańców Polinu od pewnego czasu. Wbrew pozorom istnieje kilka solidnych argumentów wspierających tę teorię.
Po pierwsze w dziejach naszej mikronacji odnotowano i dowiedziono niezbicie istnienia światów równoległych, a konkretnie krainy zwanej Hameryką i tzw. Świata Realnego. Do krainy tej można było podróżować w obie strony dzięki portalowi, który znajdował się w majątku Krzysztofa Septimusa na północy Hirschbergii. Sama nazwa wskazywała jakoby wymiar ten był realniejszy od v-świata. Cóż to jednak znaczy? Z portalu wyszli wrodzy nam ludzie na poziomie ontologicznym podobnym do naszego (tak samo pijący, jedzący i srający). Tak więc zdarzenie to pokazuje, że istnieją inne światy, ale nie udowadnia czy są nadrzędne w stosunku do v-świata.
Drugą przesłanką jest nietypowy schemat zachowań niektórych obywateli państw v-świata, także ZSKHiW. O ile większość ludzi normalnie żyje z dnia na dzień, z miesiąca na miesiąc i z roku na rok, mniejszość przejawia dziwne fluktuacje swojej… aktywności. Niekiedy prowadzą projekt za projektem (czy nawet kilka projektów naraz), innym razem zamierają nawet na okres kilku lat. Myślę, że wszyscy obecni rozpoznają takich osobników: Arbuz Dumbledore, Mistrz Budzimir VII czy nawet nasz Monarcha. Co to może znaczyć? Oczywiście tylko spekuluję ale… to owi osobnicy mogą nie być prawdziwi. Są najwyraźniej kukiełkami sterowanymi przez kogoś z zewnątrz! Państwo oczywiście nie musicie się niczego obawiać, możecie być pewni swojej autentyczności.
Po trzecie nielogiczne prawa i zjawiska v-świata. Nasz świat potrafi zachowywać się dziwacznie, na przykład jego mapa potrafi znacznie zmienić się w relatywnie krótkim czasie. Aby dostrzec owo zjawisko wystarczy spojrzeć na mapy v-świata z dwóch różnych okresów:
http://images1.wikia.nocookie.net/mib/pl/images/3/30/Wsmib08smapapolitszczeg31.12.2011.pnghttp://images1.wikia.nocookie.net/mib/pl/images/7/7c/Wsmib09smapapolitszczeg31.03.2012.pngJak widzimy w przeciągu zaledwie kilku miesięcy zmienił się kształt Polarktyki, a także pojawiły się nowe wyspy: Grynfinlandia oraz Aguria. Należy pamiętać, że są to rzetelne mapy tego samego autora (efekt ten dostrzegł sam Wielki Sternik). Czy to możliwe by ktoś bawił się naszą rzeczywistością?
Zjawisko to próbował jednak wyjaśnić swoją słynną Teorią Pływających Wysp Towarzysz Wielki Sternik. Według niego (przypomnijmy) v-świat składał się pierwotnie ze stepu pokrytego licznymi górami o szerokich, płaskich szczytach. Gdy nadszedł potop (wielotygodniowy deszcz) teren poza górami został zalany tworząc ocean. Podstawy gór zostały podmyte tworząc natomiast pływające wyspy. Wyspy te unoszą się na powierzchni oceanu dzięki unikalnym skałom z których są zbudowane, a co więcej mogą czasem grzęznąć na tzw. słupach gdy poziom morza opada i ponownie wypływać gdy się podnosi, co tłumaczy okresowe zmienianie się mapy v-świata.

W tym miejscu pojawia się jednak następujący problem: skąd wzięła się woda do potopu. Jak to możliwe, że kiedyś wody na Polinie nie było, a potem nagle spadła z nieba? Otóż musiało nastąpić to poprzez otwarcie portalu do innego świata, co jest kolejną ciekawą zagadką naszej rzeczywistości.
Podsumowując: Nie ma dowodu na to, żeby v-świat był sztuczny lub nieprawdziwy ale są ku temu przesłanki – inne światy, dziwne zachowanie użytkowników, zmiany na mapie v-świata, a także inne które omówimy na kolejnych wykładach. Jak widzicie fizyka eskapistyczna ma wielki potencjał. Musimy zbadać resztki portalu do tzw. Świata realnego i inne fenomeny by odkryć kolejne elementy puzzli.
Czy ktoś ma jakieś uwagi?