Kurcze ogromna cisza w tej sprawie mnie martwi.
Mnie ogólnie martwi ta ogromna cisza. Rozumiem, że można mieć jakieś egzaminy na jakieś studia na jakimś kiju, ale bez przesady.
Jeśli te odcinki są takie małe, a na razie nie mamy dokładnych pomiarów (nie mam czasu na razie, żeby to pomierzyć, przepraszam).
Proponuję więc:
Określić kilka tras pociągów (np. 3-4) i założyć, że pociągi po nich wleką się niemiłosiernie.
To chyba oczywiste.
Niech każda trasa liczy ok. 10 godzin jazdy, wtedy będzie pole do narracji inwestycyjnej i modernizującej.
Ok, ale w obrębie gmin liczmy tak po 2-3 godziny.