Cóż, z miejsca dziękuję za przyjęcie zadania organizacji tej najmniej rozpoznanej części Hirschbergii. Ja osobiście widziałbym te ziemie jako prowincję nieco kontrastującą z bogatszym południem, a jednocześnie w jakiś tam sposób uprzemysłowioną (zagłębie podróbkowe w Basilienstadt, złoża srebra w Kleinteilen). Według mnie powinien być to coś w rodzaju "matecznika hirschberskości", takie hirschberskie Podkarpacie, ale oczywiście niemieckojęzyczne. Do tego doszłyby majątki ziemskie elit takie jak mój Faradobushof czy Vergen należące do Krzysztofa Septimusa.
Paradoks polegać będzie na tym, że ziemie te włączone zostały w skład Hirschbergii stosunkowo późno i pierwotnie, to znaczy jeszcze w czasach Przemysła Faradobusa, były podzielone na coś w rodzaju państewek plemiennych. Mistrz Budzimir przygotował nawet kiedyś mapkę:
http://hirshbergiaweerland.cba.pl/index.php?topic=3381.0