Chyba wszyscy sądzą to co pan Robert Winnicki:
Pisałem już o tym na twitterze, ale nigdy dosyć przypominania: sprzeciw wobec islamskiego terroryzmu nie ma nic wspólnego z aprobatą dla lewackiej, nihilistycznej antykultury, jaką reprezentuje rynsztokowe pismo "Charlie Hebdo".
Islamscy fanatycy to jawny i otwarty wróg - zewnętrzny wobec naszej kultury i cywilizacji. Lewaccy ekstremiści atakujący tożsamość narodową i jej duchowe podstawy to z kolei wróg wewnętrzny - oświeceniowy nowotwór świata zachodniego, pochodna socjalistycznych i liberalnych utopii.
Idee mają konsekwencje i właśnie te idee, na bazie socjalistycznego pojmowania równości i liberalnego pojmowania wolności, spłodziły rynsztok "Charlie Hebdo". Warto pamiętać, że w opisie środowej masakry nie ma miejsca na "złych" i "dobrych". Są jedynie mordercy i ich ofiary. Dla których należy mieć współczucie, ale z którymi z pewnością nie należy się utożsamiać.