|
Arkadiusz II Filip
|
 |
« : Marca 16, 2013, 10:46:04 » |
|
Przestać beczeć, Ty młody! Otrząśnij się z tego węgla! Nie jesteś już w biedaszybie! Co za baran wymyślił dawanie indeksów tym synom tych, którzy są najbardziej weerlandcy?
Cicho i słuchać!
Na samym początku należy przypomnieć, że w czasach komunistycznych biedaszybnictwo tak naprawdę nie istniało, zaś wydobycie węgla tradycyjną metodą było zakazane. Uważano, że lepiej jest sprowadzać surowce z zagranicy, choć doskonale wiedziano o złożach krajowych. O rewolucji październikowej na terenie Weerlandu wiecie więcej niż ja, gdyż mnie tam nie było. Tu zdaję się na waszą pamięć, za brak mózgu nie odpowiadam. Z chwilą unormowania sytuacji w kraju i po objęciu władzy w ówczesnej Guberni Laszkberskiej przez Laszka Młynariewa zdecydował on, za moją królewską sugestią, na rozpoczęcie akcji promocyjnej wśród mieszkańców Weerlandu. Tysiące mieszkańców Laszkbergu i okolic zostało chwalebnie zmuszonych do utworzenia dziur wydobywczych, przy czym ucierpiały małe poletka- i co z tego? Jakie korzyści mamy! Co prawda niewielu biedaszybników posiadało wiedzę na temat węgla, w związku z czym dochodziło do licznych przypadków zatrucia zjedzonym węglem. Przygotowano więc specjalne plansze dla niepiśmiennych opatrzone wielokolorowymi napisami, pozwalające lepiej zapamiętać podstawowe fakty. Akcja przyniosła efekty- dwa miesiące po jej rozpoczęciu już 67% mieszkańców guberni trudniło się biedaszybnictwem. Nieco później zadecydowano o rozpoczęciu kopania Wielkiego Narodowego Biedaszybu, największej dziury w Polinie. Zatrudniono tysiące chłopów, krawaciarzy i Dzikich wziętych nieco wcześniej w jasyr. Pozwoliło to na masowe wydobycie węgla i przyczyniło się do uzyskania przez skarb GL pierwszych dochodów. WNB działa do dziś i wygląda na to, że posłuży nam jeszcze przez kilka lat. Dużym problemem stały się po pewnym czasie hałdy biedaszynicze. Na szczęście nieco ponad rok temu Wielebny w swej mądrości postanowił o ich rekultywacji. Do innych działań związanych z rozwojem tradycyjnych metod wydobywczych zaliczyć można m.in. utworzenie Akademii, na której obecnie studiujecie, odkrycie złóż ropy naftowej i innych metali, a także rozwój tzw. kultury biedaszyniczej.
Warto podkreślić, że obecnie biedaszybnictwem trudni się około 34% Weerlandczyków, zaś pozostałe rodziny najczęściej utrzymują się z rolnictwa. Powstało natomiast wiele prywatnych przedsiębiorstw wykupujących pola biedaszybnicze, porywających ludzi i czerpiących z tego dochody.
Wkuć na pamięć na za tydzień. Jakieś pytania?
|
(-) Arkadiusz II Filip von Wettyn od Rzepichy z Faradobusów Król Hirschbergii i Weerlandu, Półksiążę Aralii, Lord Aleksandrowski, Naczelny Zwierzchnik Sił Zbrojnych, Dobrodziej Wszystkich Aralskich Dzieci, Pan na Arkopolis, Palikotau, Ulaanbaatar, Złotopolicach, Kastlu itp. itd.
|