|
Tytuł: Brygada Nowa Hirschbergia - Manewry lotnicze Wiadomość wysłana przez: Andrzej Płatonowicz Ordyński on Lutego 28, 2012, 09:47:19 Od 25 lutego Brygada Nowa Hirschbergia prowadzi manewry lotnicze bezpośrednio przy granicy Samundy. W manewrach bierze udział 40 helikopterów i 20 samolotów bojowych z łącznie 147 osobami na pokładzie.
Dzień pierwszy, 25 lutego O godzinie 16:21 pierwszy helikopter wyruszył nad granicę z Samundą, by potrenować akrobacje. Podobnie dzieje się z kolejnymi helikopterami aż do 17:51 kiedy to jeden z helikopterów uderza o drzewo i spada na ziemię. Zanim inne helikoptery zdążyły podlecieć, by udzielić pomoc jedno z plemion atakuje załogę helikoptera strzelając z łuku i atakując dzidami. Żołnierz z innego helikoptera zastrzelił najbardziej agresywnego dzikusa czym uratował życie naszych żołnierzy. Reszta członków plemienia rozproszyła się ze strachu. Naprawa helikoptera potrwała do 19:07 po czym wszystkie helikoptery poza trzema wróciły do kraju. Te trzy z 47 osobami na pokładzie (również osoby z innych helikopterów) miały czuwać na lądzie nad tym, czy dzikusy nie tworzą łodzi, by przepłynąć morze i zaatakować Królestwo. Dzień Drugi, 26 lutego O 8:09 wojska stacjonujące w Samundzie poinformowały Porucznika Swarzewskiego, Zarządcę Brygady o zorganizowanym ataku na nich. Wysłano na pomoc czterdzieści helikopterów i pięć samolotów bojowych. W wyniku Jako okazanie żałoby planowano przerwać manewry jednak Porucznik Swarzewski uważał, że nie należy poddać się dzikusom. Już o 15:08 40 helikopterów i 20 samolotów uczestniczyło w manewrach. W tym dniu obyło się bez dalszych nieporozumień, lecz wieczorem od rządu Samundy otrzymano prośbę o nie niszczenie drzew oraz niezabijanie ptactwa. Tym razem na noc nie pozostawiono żadnego patrolu. Dzień Trzeci, 27 lutego Dzień trzeci postanowiono rozpocząć w sposób artystyczny. Od godziny 6:00 do 8:00 helikoptery i samoloty przylatywały nad granicę tworząc akrobacje pewnym szykiem. O 10:31 samolot z 18 osobami na pokładzie wleciał prosto w miasto, a dokładnie urząd miasta. Zginęło 8 osób z załogi oraz 52 mieszkańców miasta w tym Naczelnik Miasta. Planowano wycofać się z manewrów oraz zapłacić odszkodowanie Samundzie jednak Porucznik Swarzewski powiedział "Nie ma tego złego co, by na dobre nie wyszło" i kazał kontynuować manewry. Tym razem na noc zostało 12 helikopterów i cztery samoloty, łącznie z 52 osobami. Z powodu tego, że stacjonowali w pobliżu miasta, a część w ruinach po zniszczonym urzędzie plotkary samundzkie twierdzą, że ZSKHiW chce przejął miasto. Dzień Czwarty, 28 lutego W tym dniu manewry rozpoczęto dopiero o 10:00. Wyjątkowo wziął w nich udział sam kawaler porucznik Andrzej Swarzewski. Po kilku akrobacjach samolotu i zestrzeleniu kilku bezzałogowych surmeńskich samolotów wylądował przy ruinach urzędu miasta i rozpoczął nawracanie mieszkańców miasta i okolic na budzimiryzm oraz hirshbergizacji i weerlandyzacji ich. Według niezależnych naukowców jak tak dalej pójdzie za kilka tygodni jedna czwarta Samundczyków będzie czuła się Weerlandczykami albo Hirshbergami. |