Zjednoczone Socjalistyczne Królestwo Hirschbergii i Weerlandu

Instytucje => Aula Wykładowa № 2 => Wątek zaczęty przez: Mistrz Budzimir VII on Lipca 09, 2013, 08:18:30



Tytuł: Historia Przedinternetowa, część 2.
Wiadomość wysłana przez: Mistrz Budzimir VII on Lipca 09, 2013, 08:18:30
Tak, wiem. Od historii to się oczekuje fabuły, a nie kurde opisu zjawisk ogólnych, w ogóle co to ma być żal.hw! Następna część przez spory czas skupi na losach jednej osoby czyli będzie lepiej. Nie mogę się doczekać zrobienia z ojca wszystkich Hirschbergów seryjnego mordercy :D

Każdy błąd, brzydko zbudowane zdanie śmiało zgłaszajcie. Jutro pewnie będę jeszcze dokonywał poprawek, także części pierwszej.


Tytuł: Odp: Historia Przedinternetowa, część 2.
Wiadomość wysłana przez: Arkadiusz II Filip on Lipca 09, 2013, 09:24:04
Nadal twierdzę, że lepsze od poprzedniej. Miło się czyta.

Większość bezcennych uwag przekazałem prywatnie, zatem zapytam tylko o jedno: obrazki i mapki byndo?


Tytuł: Odp: Historia Przedinternetowa, część 2.
Wiadomość wysłana przez: Mistrz Budzimir VII on Lipca 09, 2013, 09:36:42
Obrazki miała Pansy zrobić, ale się jej pierwsza część nie spodobała i nie męczyłem o to. Co do mapy, to zajmujące, a mam parę rzeczy to roboty. Muszę skończyć opisywać Zlewnie, ruszyć sprawę Vergen i przygotować się do części trzeciej.


Tytuł: Odp: Historia Przedinternetowa, część 2.
Wiadomość wysłana przez: Ciecierad Ciecieląg on Lipca 10, 2013, 11:40:48
Ja nie czytałem, postaram się przeczytać w Leningradzie.


Tytuł: Odp: Historia Przedinternetowa, część 2.
Wiadomość wysłana przez: Mistrz Budzimir VII on Lipca 10, 2013, 05:32:56
Ponoć ruski internet cenzuruje ZSKHiW. Tak Arek mówił, zresztą nie wiem po co się tłumaczyć. Przeczytanie tego jest całkowicie dobrowolne.


Tytuł: Odp: Historia Przedinternetowa, część 2.
Wiadomość wysłana przez: Joksymil I on Lipca 14, 2013, 06:12:32
Jakie to głupie ten Ateres to mądry był to czemu się z niego śmiałeś?


Tytuł: Odp: Historia Przedinternetowa, część 2.
Wiadomość wysłana przez: Mistrz Budzimir VII on Lipca 14, 2013, 08:08:34
Cieszę się.


Tytuł: Odp: Historia Przedinternetowa, część 2.
Wiadomość wysłana przez: Ramon Serano Lopez IV on Lipca 21, 2013, 02:25:57
Gdyby mi net nie padł to bym przeczytał.


Tytuł: Odp: Historia Przedinternetowa, część 2.
Wiadomość wysłana przez: Mistrz Budzimir VII on Lipca 21, 2013, 02:29:25
Wszyscy się tłumaczą, to słusznie, że budzę grozę. Jakiś za przyjazny avatar mam.


Tytuł: Odp: Historia Przedinternetowa, część 2.
Wiadomość wysłana przez: Laszk Młynariew on Lipca 21, 2013, 06:20:03
Ja przeczytam jak cała historia będzie kompletna. Ha Ha Ha!


Tytuł: Odp: Historia Przedinternetowa, część 2.
Wiadomość wysłana przez: Arkadiusz II Filip on Lipca 31, 2013, 02:22:18
    Za mój ulubiony fragment części drugiej uważam źródło o założeniu uniwersytetu. Czytałem je w miejscu publicznym i wybuchnąłem śmiechem, co wyglądało dosyć dziwacznie. Dobrą koncepcją jest ukazanie traktowania Ataresa przez Budzimira. Cytat "– Gdzie jest Beczka kloako wieprzowa?" jest zacny. Równie zacne jest pierwsze źródło i nie rozumiem dlaczego tak długo zastanawiałeś się nad wprowadzeniem lub niewprowadzaniem pewnego słowa. Pogrzeb WMBI jest według pierwotnego zamysłu, więc dobrze i słusznie.
 
Co do opisu Weerlandu za Gniewomira, spodobał mi się opis nadawania nazwisk. Dobre są również fragmenty opisujące kontakty z cudzoziemcami. Brakuje mi opisu terenów wokół Jeleniogrodu, jednak jak rozumiem o tym będzie w następnej części.


Tytuł: Odp: Historia Przedinternetowa, część 2.
Wiadomość wysłana przez: Mistrz Budzimir VII on Lipca 31, 2013, 03:06:38
Udało się, zmusiłem jedyną osobę, która to przeczytała do szerszej wypowiedzi! To straszne, że jakoś tak bez kontrowersji mi wyszło, ile to postów się na konflikcie 'źródła czy komentarze' nabiło. Musi to Laszk przeczytać, na pewno znajdzie jakiś temat do kłótni.


Tytuł: Odp: Historia Przedinternetowa, część 2.
Wiadomość wysłana przez: Arkadiusz II Filip on Lipca 31, 2013, 03:08:43
To skandaliczne, że nasza kadra naukowa nie zapoznaje się z nowościami. Nadal uważam, że ta część jest lepsza od poprzedniej.


Tytuł: Odp: Historia Przedinternetowa, część 2.
Wiadomość wysłana przez: Mistrz Budzimir VII on Lipca 31, 2013, 03:28:45
O właśnie, można się kłócić o to, która jest lepsza. Jeśli wysilić się na coś ambitniejszego to co sądzisz o postaci Gniewomira? Czy był potrzebny? Wymyśliłem go na poczekaniu w pierwszym źródle, a potem mi się jakoś rozbudował aż do stopnia drugiego faktycznego władcy nowego Weerlandu.


Tytuł: Odp: Historia Przedinternetowa, część 2.
Wiadomość wysłana przez: Arkadiusz II Filip on Lipca 31, 2013, 03:32:45
Przecież to logiczne, że w czasie wyprawy na północ Atares nie mógł zarządzać Weerlandem, gdyż utrzymywanie stałego kontaktu z Nowodomem byłoby niemożliwe. Musiała pojawić się postać, która w jakiś sposób władała wówczas Południem.


Tytuł: Odp: Historia Przedinternetowa, część 2.
Wiadomość wysłana przez: Mistrz Budzimir VII on Lipca 31, 2013, 03:46:56
Południe z wielkiej to ziemie na południe od Weerlandu, sam mi kazałeś tak zapisywać :)
Nawet wtedy zamiast niego Atares mógłby zostawić Nowodom pozostałym bezimiennym frarom. Kurcze, przecież to on doprowadził do powstania frarów nowodomskich... Dobra. Oczywiście, że był potrzebny, ale czy wyniesienie go do aż tak wysokich godności kosztem roli Ataresa było dobrym pomysłem? Trochę za bardzo to poszło w dualizm moim zdaniem, taki prymitywny podział na tego dobrego i złego. Już nie popełnię takiego błędu, będzie zawsze więcej graczy i wszyscy źli, bo wtedy jest potencjał humorystyczny.


Tytuł: Odp: Historia Przedinternetowa, część 2.
Wiadomość wysłana przez: Arkadiusz II Filip on Lipca 31, 2013, 03:51:23
Południe z wielkiej to ziemie na południe od Weerlandu, sam mi kazałeś tak zapisywać :)

Aj, nie chciałem powtarzać słowa.

Nawet wtedy zamiast niego Atares mógłby zostawić Nowodom pozostałym bezimiennym frarom. Kurcze, przecież to on doprowadził do powstania frarów nowodomskich...

Wiadomo, że nie byliby aż tak wyraziści jak Popielny. Zresztą, gdyby rządzili nowodomscy byłoby to nieco nudne.

Dobra. Oczywiście, że był potrzebny, ale czy wyniesienie go do aż tak wysokich godności kosztem roli Ataresa było dobrym pomysłem?

Faktycznie pierwotnie Atares miał być następcą i jedynym wodzem, lecz mała komplikacja w systemie sprawowania władzy nie jest złą rzeczą.



Tytuł: Odp: Historia Przedinternetowa, część 2.
Wiadomość wysłana przez: Mistrz Budzimir VII on Lipca 31, 2013, 04:26:06
Wiadomo, że nie byliby aż tak wyraziści jak Popielny. Zresztą, gdyby rządzili nowodomscy byłoby to nieco nudne.
Gniewomir postacią wyrazistą? Ja go uznałem za osobistą porażkę, taki dobry, myślący o przyszłości i wiedzący co robi, obrzydliwe :D. Zresztą ile on dostał czasu antenowego podczas Podboju Ataresa, 1/6 strony? Tyle by dokończyć porażkę uniwersytetu, wprowadzić wątek żaków z południa i żeby nikt nie zapomniał o jego istnieniu. Czyli dziesięć razy więcej niż dała wieś Sęk, którą jakby wyciąć nie stałoby się dosłownie nic... Ale się zapędziłem, pytając o sensowność Gniewomira miałem raczej na myśli czy kreacja postaci jest ok.

Cytuj
Faktycznie pierwotnie Atares miał być następcą i jedynym wodzem, lecz mała komplikacja w systemie sprawowania władzy nie jest złą rzeczą.
Tylko biedak już nie będzie miał czasu na rozwinięcie skrzydeł, bo frarowie go zaleją. Lederg z Przesieki, Żegota, Laszk Kronikarz, Węcił (lol), Rasław Tranka (jeszcze ze starych notatek, nazwisko chyba do zmiany), Krost Narowski we własnej osobie, a pewnie inni też wspomnieni. Dowalmy do tego Faradobusa i mamy całą powódź postaci historycznych w jednym miejscu i czasie.


Tytuł: Odp: Historia Przedinternetowa, część 2.
Wiadomość wysłana przez: Arkadiusz II Filip on Lipca 31, 2013, 04:32:50
Gniewomir postacią wyrazistą? Ja go uznałem za osobistą porażkę, taki dobry, myślący o przyszłości i wiedzący co robi, obrzydliwe :D.

Właśnie dlatego uważam, że wprowadza pewną równowagę w świecie nieudolnych (aczkolwiek oczywiście urokliwych) wodzów.

Zresztą ile on dostał czasu antenowego podczas Podboju Ataresa, 1/6 strony? Tyle by dokończyć porażkę uniwersytetu, wprowadzić wątek żaków z południa i żeby nikt nie zapomniał o jego istnieniu. Czyli dziesięć razy więcej niż dała wieś Sęk, którą jakby wyciąć nie stałoby się dosłownie nic... Ale się zapędziłem, pytając o sensowność Gniewomira miałem raczej na myśli czy kreacja postaci jest ok.

Faktycznie, proporcja pomiędzy wydarzeniami w Nowodomie, a historią podboju jest dosyć niezdrowa, chociaż podbój przyszłej Hirschbergii ma rzecz jasna większe znaczenie.

Tylko biedak już nie będzie miał czasu na rozwinięcie skrzydeł, bo frarowie go zaleją. Lederg z Przesieki, Żegota, Laszk Kronikarz, Węcił (lol), Rasław Tranka (jeszcze ze starych notatek, nazwisko chyba do zmiany), Krost Narowski we własnej osobie, a pewnie inni też wspomnieni. Dowalmy do tego Faradobusa i mamy całą powódź postaci historycznych w jednym miejscu i czasie.

Wreszcie ktoś, z kim jestem w jakimś procencie spokrewniony!


Tytuł: Odp: Historia Przedinternetowa, część 2.
Wiadomość wysłana przez: Mistrz Budzimir VII on Lipca 31, 2013, 04:48:14
Właśnie dlatego uważam, że wprowadza pewną równowagę w świecie nieudolnych (aczkolwiek oczywiście urokliwych) wodzów.
Ale czy tam pasuje, starałem się dać mu też jakieś cechy negatywne, czy to w ogóle widać?
Cytuj
Faktycznie, proporcja pomiędzy wydarzeniami w Nowodomie, a historią podboju jest dosyć niezdrowa, chociaż podbój przyszłej Hirschbergii ma rzecz jasna większe znaczenie.
Podbój był najważniejszym wydarzeniem w tej części, bez niego byłaby zbitką pobocznych wątków, on stanowił coś w rodzaju 'głównego'. Celowo na jego czas odszedłem od Nowodomu, który skupiał na sobie nieco za dużo uwagi. Stolica stolicą, ale bez przesady.


Tytuł: Odp: Historia Przedinternetowa, część 2.
Wiadomość wysłana przez: Arkadiusz II Filip on Lipca 31, 2013, 05:54:03
Podbój był najważniejszym wydarzeniem w tej części, bez niego byłaby zbitką pobocznych wątków, on stanowił coś w rodzaju 'głównego'. Celowo na jego czas odszedłem od Nowodomu, który skupiał na sobie nieco za dużo uwagi. Stolica stolicą, ale bez przesady.

Właśnie- podczas wykładu stwierdziłeś: Tylko maleńka część naszego ludu mieszkała w Nowodomie, reszta rozpanoszyła się po
ałej krainie, dzielnie karczując i paląc lasy.


Brakuje mi właśnie opisu owych pozostałych ośrodków. Szkoda, że nie wymieniłeś choćby kilku. Nie wiemy gdzie dokładnie leżał Nowodom czy Przesieka. Mam nadzieję, że w kolejnych częściach to wyjaśnisz. W tym miejscu po raz kolejny polecam stworzenie map.


Tytuł: Odp: Historia Przedinternetowa, część 2.
Wiadomość wysłana przez: Mistrz Budzimir VII on Lipca 31, 2013, 06:27:02
Nowodom Weerlandzki pozostawał największym ośrodkiem, pozostałe raczej przypominały właśnie wieś Sęk, rolnicze osady, czasami mające okresowy targ niewolników. Nie chciałem za bardzo tego rozwlekać, opis każdej nieco większej wiochy byłby niepotrzebny. Podobnie było z anonimowością frarów, uproszczenia umożliwiły mi skupienie się na zjawiskach ogólnych zachodzących nie tylko w Nowodomie, acz najczęściej w nim się rozpoczynających. To dopiero pierwsza część opisująca wydarzenia w pełni historyczne, pewne rzeczy (przede wszystkim sprawy przyspieszonego rozwoju) są po prostu ważniejsze. Na wszystko przyjdzie czas. We Władcy Pierścieni Gondor to tak naprawdę jedno Minas Tirith, niby udają, że to wielki kraj, ale nic poza nim tam nie ma.


Tytuł: Odp: Historia Przedinternetowa, część 2.
Wiadomość wysłana przez: Tobiasz von Richtoffen-Deithven on Sierpnia 01, 2013, 12:34:59
 A Pelargir (chyba tak to się pisze) i Dol Amroth? Równie wielkie miasta.


Tytuł: Odp: Historia Przedinternetowa, część 2.
Wiadomość wysłana przez: Mistrz Budzimir VII on Sierpnia 01, 2013, 01:04:22
No były, ale czy miały jakieś większe znaczenie? Zawsze tak jest, że są główne ośrodki akcji, a reszta jest wspominana, bądź tylko położona na mapie. To właśnie jej braku można się czepiać, bo aż takiej posuchy, że tylko Nowodom jest to nie ma. Z większych ośrodków niewolniczych mamy Przesiekę i Jeleniogród, prócz tego znamy z nazwy wsie Popielna, Sęk, Grabina i Morgulewy, a są także inne. Ta część ma 14 stron, jakoś tak się dziwnie składa, że największa dłużyzna wyszła akurat jak jej treść dotyczyła jednej ze wsi. Biedni Frarowie Nowodomscy są anonimową masą, przyda się więcej postaci historycznych, a nie opisów osad i grodów, choć i tych przybędzie.


Tytuł: Odp: Historia Przedinternetowa, część 2.
Wiadomość wysłana przez: Arkadiusz II Filip on Sierpnia 01, 2013, 02:49:57
Ta część ma 14 stron, jakoś tak się dziwnie składa, że największa dłużyzna wyszła akurat jak jej treść dotyczyła jednej ze wsi.

Ty to chyba w tym Sęku krewnych miałeś.

Biedni Frarowie Nowodomscy są anonimową masą, przyda się więcej postaci historycznych, a nie opisów osad i grodów, choć i tych przybędzie.

Można i tak, ale można przecież od razu przypisać rodziny do ważniejszych ośrodków.


Tytuł: Odp: Historia Przedinternetowa, część 2.
Wiadomość wysłana przez: Laszk Młynariew on Sierpnia 19, 2013, 08:55:32
Ale ta historia bardzo słabiutko łączy się z realiami ZSKHiW. Po zmianie kilku nazw mogłaby być to równie dobrze historia Austro-Węgier albo Dreamlandu. Szkoda też, że w przygodowych fragmentach (wyprawa Ataresa do Neomezytu) nie ma za grosz stopniowania napięcia i dramatyzmu.


Tytuł: Odp: Historia Przedinternetowa, część 2.
Wiadomość wysłana przez: Mistrz Budzimir VII on Sierpnia 19, 2013, 09:11:44
Ale ta historia bardzo słabiutko łączy się z realiami ZSKHiW. Po zmianie kilku nazw mogłaby być to równie dobrze historia Austro-Węgier albo Dreamlandu.
Ale słabo się starasz, to nie wyszło. Faktycznie nie ma WNB i Laszkbergu, to nie Weerland. Cała koncepcja Neomezytu, założenie przyszłego Hirschbergu, wyraźne umiejscowienie na Ostii (nazwa kontynentu nie pada ani razu) się nie liczą. Nawiązań jest sporo. Gdyby było więcej mielibyśmy filmowego 'Hobbita: Niezwykłą Podróż' czyli serie nawiązań powodującą, że bez zobaczenia WP/znania ZSKHiW jak własną kieszeń nie wiadomo by było o co chodzi.

Cytuj
Szkoda też, że w przygodowych fragmentach (wyprawa Ataresa do Neomezytu) nie ma za grosz stopniowania napięcia i dramatyzmu.
Przygodowe mogą być co najwyżej źródła (ostatnie do którego na razie nie doczytałeś właśnie w stopniowanie napięcia i dramatyzm się bawi). To historia, wykład. Ciężko tutaj o trzymanie w niepewności skoro studenci pewne rzeczy wiedzą.


Tytuł: Odp: Historia Przedinternetowa, część 2.
Wiadomość wysłana przez: Laszk Młynariew on Sierpnia 19, 2013, 11:10:33
Prawdę mówiąc te komentarze trochę irytują. Jakiś gościu się chamsko wozi, całkiem jak w jakimś TVN.


Tytuł: Odp: Historia Przedinternetowa, część 2.
Wiadomość wysłana przez: Arkadiusz II Filip on Sierpnia 20, 2013, 09:04:07
W kwestii małej ilości nawiązań do współczesnego ZSKHiW to mogę się zgodzić z Laszkiem. Każdy, kto choć odrobinę zna realia może czytać "Historię" jak zwykłą książkę fantastyczną. Możesz spróbować kilka razy odnieść się do wpływu omawianych wydarzeń na dzieje późniejsze. Co do braku nawiązań do Prologu mogę przyznać słuszność Budzimirowi.



Tytuł: Odp: Historia Przedinternetowa, część 2.
Wiadomość wysłana przez: Mistrz Budzimir VII on Sierpnia 20, 2013, 02:59:05
Tylko, że odnoszenie się do wydarzeń da tyle, że za pół roku nikt nie będzie wiedział o co chodzi. To samo w kwestii innych mikronacji, zbyt to niestabilne, aby dawać im dużą rolę w naszej historii. Problemem części pierwszej było za dużo nawiązań przyszłościowych, ciężko było się połapać o co chodzi. Teraz zrobiłem coś, co może zrozumieć każdy.

Nie będę upraszczał i dawał cechy charakterystyczne na starcie np. wraz z rozwojem chrześcijaństwa Sarmiczanie i nienazwani ludzie Południa zrezygnowali ze skupywania niewolników. Efektem było zawalenie się gospodarki i szukanie innego sposobu zarobku. Przez, nazwijmy to roboczo gąsienice nie dało się korzystać z drewna Neomezytu, ale za to na terenie Weerlandu odkryte zostały olbrzymie złoża węgla, pozostałość po dawnym zasięgu wyżej wymienionego lasu. Niewolników zapędziło się do kopalni i tak się toczyło przez dłuższy czas aż do niefortunnej próby uzyskania przez Weerland niepodległości. Gdy Gromosław zniszczył opór jedynego słusznego narodu wyzwolił wszystkich niewolników, spalił miasta, kopalnie zamknął. Potem oczywiście część wyzwolonych niewolników i czystych pochodzeniem Weerlandczyków postanowiła wydobywać węgiel i tak oto powstały pierwsze biedaszyby. Później przez lata zakorzeniły się one w naszej kulturze aż do etapu w którym znajdują się teraz. To chyba lepsze niż 'jest Weerland to od razu biedaszyby i Laszkberg'


Tytuł: Odp: Historia Przedinternetowa, część 2.
Wiadomość wysłana przez: Laszk Młynariew on Września 19, 2013, 10:40:06
Mistrz Budzimir zmusił mnie do przeczytania całości tego dzieła. Ogólnie może być, ale mam kilka uwag. Po pierwsze nazwy neomezytowych plemion są zbyt nowoczesne, słabo wpisują się w klimat. Mniejsza z tym, że kilka sam wymyśliłem. Po drugie akcja dzieje się nieco za szybko, przez co trudno ogarnąć to po jednym przeczytaniu. Przypomina to streszczenie powieści 4 razy dłuższej. Inne wady wymieniłem wcześniej, więc teraz przejdę do zalet. Spodobały mi się wyrafinowane żarty sytuacyjne, takie jak szkoła oficerów. Autor szczęśliwie uniknął marnych dowcipasów o płytkim podtekście erotycznym i fekalnianym. Poza tym dobrze, że historia została przedstawiona realistycznie w sensie społecznym: nie ma tam epickich bitew i ogromnych twierdz, co samo w sobie jest oryginalne.   


Tytuł: Odp: Historia Przedinternetowa, część 2.
Wiadomość wysłana przez: Mistrz Budzimir VII on Września 19, 2013, 08:20:17
Albo za szybko, albo za długie, zdecyduj się :D


Tytuł: Odp: Historia Przedinternetowa, część 2.
Wiadomość wysłana przez: Arkadiusz II Filip on Września 19, 2013, 08:25:58
Mistrz Budzimir zmusił mnie do przeczytania całości tego dzieła.

Ile osób to w sumie przeczytało?

Po drugie akcja dzieje się nieco za szybko, przez co trudno ogarnąć to po jednym przeczytaniu. Przypomina to streszczenie powieści 4 razy dłuższej.

Tu akurat się nie zgodzę. jedna część nie powinna liczyć 50 stron.

Spodobały mi się wyrafinowane żarty sytuacyjne, takie jak szkoła oficerów.

To również i mój ulubiony fragment.

Autor szczęśliwie uniknął marnych dowcipasów o płytkim podtekście erotycznym i fekalnianym.

Też bym ów aspekt pochwalił, ale nie pasuje to do mojej osobowości. ;D

Poza tym dobrze, że historia została przedstawiona realistycznie w sensie społecznym: nie ma tam epickich bitew i ogromnych twierdz, co samo w sobie jest oryginalne.    

Jak mi się przypominają pierwotne założenia...


Tytuł: Odp: Historia Przedinternetowa, część 2.
Wiadomość wysłana przez: Mistrz Budzimir VII on Września 19, 2013, 08:27:02
Jak mi się przypominają pierwotne założenia...
A jakie były bo nie pamiętam?


Tytuł: Odp: Historia Przedinternetowa, część 2.
Wiadomość wysłana przez: Laszk Młynariew on Września 19, 2013, 08:29:50
Po prostu wymyśliłeś sobie w umyśle historię, napisałeś ją, ale za specjalnie nie troszczyłeś się o to by czytelnicy dobrze ją zrozumieli. Postacie wprowadzane są zbyt szybko, przez co ciężko zrozumieć kim jest ten Lederg czy Beczka. Na dodatek historia jest nielogiczna, oparta na żartach paradoksalnych (np. postać Antracyta) co dodatkowo utrudnia ogarnięcie całości. Na dłuższą metę brak realizmu tego typu jest męczący. Sprawdza się tylko w krótkich tekstach.


Tytuł: Odp: Historia Przedinternetowa, część 2.
Wiadomość wysłana przez: Mistrz Budzimir VII on Września 19, 2013, 08:34:45
Lederg jest jednym z dzieci wysłanych na południe, a potem wraca i robi karierę. Co w tym nielogicznego? Tu już nie ma jednowątkowości jak w części pierwszej, motywów jest kilka, wzajemnie się przewijają i będą kontynuowane. Poza paroma żartami starałem się wszystko uzasadnić, ale nie mogłem z tym przesadzać, aby nie było nudno.


Tytuł: Odp: Historia Przedinternetowa, część 2.
Wiadomość wysłana przez: Joksymil I on Września 20, 2013, 09:49:20
Ale to głupie jak uzurpator.


Templates: 1: Printpage (default).
Sub templates: 4: init, print_above, main, print_below.
Language files: 2: index.polish-utf8 (default), Modifications.polish-utf8 (default).
Files included: 8 - 315KB. (show)
Queries used: 12.

[show queries]