Zjednoczone Socjalistyczne Królestwo Hirschbergii i Weerlandu

Instytucje => Kult Wiliczonojoka => Wątek zaczęty przez: Siergiej Makłow vel Sterlicht on Maja 09, 2013, 05:56:13



Tytuł: Historia o Onudinie i Anudinie.
Wiadomość wysłana przez: Siergiej Makłow vel Sterlicht on Maja 09, 2013, 05:56:13
A było to wtedy, gdy pola obfitowały we wszelkie zboże, głowy kapuściane, marchewki i inne ludzkie dobra. Wtedy to przychodziła na świat wszelka zwierzyna leśna, podjadając listki i owoce dopiero wzeszłych roślin. Ludność zbierała się przy kaplicy pochówku Wiliczonojoka Tardanjusa Gaudenajim, dwa miesiące po odejściu jego z tego płaczliwego zakątka. Świątynia była zapełniona po brzegi. Przybyło nawet dwóch szlachciców z północy wyspy oraz kupiec przybywający tu z wielkich prerii i stepów odległych lądów, który nie odezwał się ni słowem z względów swego dziwacznego języka. Pospólstwo kolejno podchodziło do grobowca wielkiego boga, składali mu wszelkie dobra - kwiaty, runo leśne, zboże, ogórki, marchewki, miody pitne oraz pieniądze, choć niewiele ich mieli. Składali swe długie pokłony tak, aby bóg ich dostrzegł. I tak się stało. W końcu, zamknięte drzwi ciasnej kapliczki otwarły się, a do świątyni weszły dwa wilczury. Ich sierść była tak piękna jak Gaudenajima. Ich oczy świeciły pięknymi, błękitnymi niebiosami, ogony ich były długie i merdały się powoli i z dumą. Pospólstwo, z przerażeniem, odsuwali się pod ściany myśląc, iż bracia wielkiego boga chcą im krzywdy wyrządzić. Jednak wilczury te patrzały na wszystkich z boskim uśmiechem i łagodnością, więc pospólstwo wraz ze szlachectwem strach opuściło. Było widać, że są zmęczeni, bowiem szukali kogoś, kto pomoże im przetrwać - brata swego. Gdy ujrzeli, iż ich brat, bóg, w grobie spoczywa, powalili się łbami na podłogę i zaczęli skomleć tak, aż usłyszał ich bóg, i rzekł głosem niewiadomego pochodzenia:
"Wy, bracia moi. Coście zrobili, że skomlecie? Co się wam stało?"
Na to odpowiedzieli mu:
"Boś umarł, wielki bracie."
"Ja nie umarłem, ja żyję. Żyję w niebiosach, w puszczach, w waszych sercach. Ja jestem każdym. Ja jestem potęgą. Jestem nadzieją."
Onudin i Anudin spojrzeli na siebie, uśmiechnęli się szeroko, po czym odpowiedzieli mu:
"My do ciebie, wielki bracie. Chcemy cię wspierać, wielbić, pomagać tobie, chcemy z tobą być!"
Na to odpowiedział im:
 "Waszym przeznaczeniem jest w puszczach żyć. Wypełniać ludzi nadzieją i być dla nich opoką. Zatem, od tej chwili, opuścicie swe cielska, abyście mogli napełniać wszelkimi dobrami spragnione serca - heretyków nawracać, wrogów kochać, ludzi szanować. Onudinie, byłeś zawsze wilczurem pełnym energii, honoru, waleczności i krwi. Dlatego też, będziesz Mocą Wojny. Ty, będziesz stał na drodze pokoju i walk."
Wówczas, ciało Onudina opuściła dusza jego, przemieniła się w Moc Wojny, ujrzała swój wizerunek, po czym rozpierzchła się. Następnie, bóg rzekł do Anudina:
"Ty, drogi bracie Anudinie, byłeś wilczkiem pełnym pokory i łagodności. Zwierzem o gołębim sercu, motylim wdziękiem. Będziesz zatem Mocą Niewinności. Będziesz stał w obronie uciśnionych i skrzywdzonych."
Wówczas ciało Anudina opuściła dusza jego. Przemieniła się w Moc Niewinności, po czym również się rozpierzchła, a ciała Onudina i Anudina spoczęły obok brata swego.


Symbol Onudina i Mocy Wojny.
(http://img545.imageshack.us/img545/359/onudin.jpg) (http://imageshack.us/photo/my-images/545/onudin.jpg/)

Symbol Anudina i Mocy Niewinności.
(http://img835.imageshack.us/img835/1483/anudin.jpg) (http://imageshack.us/photo/my-images/835/anudin.jpg/)



Templates: 1: Printpage (default).
Sub templates: 4: init, print_above, main, print_below.
Language files: 2: index.polish-utf8 (default), Modifications.polish-utf8 (default).
Files included: 8 - 315KB. (show)
Queries used: 12.

[show queries]