|
Tytuł: Rezygnacja Wiadomość wysłana przez: Krzysztof Septimus on Marca 30, 2013, 07:28:42 Towarzysze! Ludu Szlachecki!
Doszedłem do wniosku, że dłużej nie może tak być - męczę się ja, męczy się ZSKHiW. Zdecydowałem, że zrezygnuję z funkcji komisarza. Posłem będę nadal. Uważam, że sprawdziło się to, co kiedyś mówiłem - Budzimir uparł się na stanowisko Komisarza ds. Wewnętrznych i dlatego sytuacja wygląda jak wygląda. Nikt mi nie uwierzył, że miałem pomysły - wiem jak to z boku wygląda. Jednak nie jestem typem człowieka który lubi dzielić się swoimi planami na długo przed wcieleniem ich w życie. Przyda mi się taki odpoczynek od stanowiska rządowego - może w przyszłości jeszcze spróbuję. Nie powiem, że nie mam chęci - bo je mam. Obawiam się jedynie, że mogę nie reprezentować takiej aktywności jak kiedyś. Gdzieś kiedyś padło stwierdzenie, że to jest współczesny problem mikronacji - niestety, w moim przypadku ostatnio tylko się wzmocnił, więc nie chcę ryzykować "a może będę miał czas". To jedyna rozsądna decyzja jaką widzę w obecnej sytuacji. Liczyłem, że jeszcze uda się sytuację uratować. Gdybym wiedział jak się wypadki niezbyt szczęśliwie potoczą to zrezygnowałbym z tego stanowiska wcześniej. Pomysł rezygnacji pojawił się w mojej głowie już na samym początku marca. Nie zostaję na stanowisku, gdyż posiadanie stanowiska, dla posiadania go nie jest dobre, a ryzyko że nie będę miał czasu, ochoty i pomysłu (na te trzy elementy zwróćcie uwagę Towarzysze zanim zaczniecie mnie krytykować, że czas na spotkania z Freemanem to miałem). Uważam, że mikronacja powinna być przyjemnością a nie przykrym obowiązkiem. Dziękuję za wysłuchanie mnie. Oddaję się do dyspozycji Premiera składając u niego zaraz odpowiedni wniosek. (-) Krzysztof Septimus Tytuł: Odp: Rezygnacja Wiadomość wysłana przez: Laszk Młynariew on Marca 30, 2013, 10:54:51 Uważam, że sprawdziło się to, co kiedyś mówiłem - Budzimir uparł się na stanowisko Komisarza ds. Wewnętrznych i dlatego sytuacja wygląda jak wygląda. Nikt mi nie uwierzył, że miałem pomysły - wiem jak to z boku wygląda. Jednak nie jestem typem człowieka który lubi dzielić się swoimi planami na długo przed wcieleniem ich w życie. Wiesz, problem polegał na tym, że nie byłeś idealnym Komisarzem Spraw Wewnętrznych. Wnioski rozpatrywałeś często z kilkudniowym opóźnieniem, czasem nawet ponad tygodniowym. Poza tym niemal nie wykazywałeś inicjatywy na tym stanowisku. No trudno, przyjmuję rezygnację. Teraz wybiorę nowego Komisarza. Albo też sam będę pełnił tą funkcję. Jeszcze pomyślę. |