|
Tytuł: Kodeks karny Wiadomość wysłana przez: Arkadiusz II Filip on Lutego 10, 2013, 08:24:22 Towarzysze,
Wielebny Laszk już dawno zapowiadał wprowadzenie kodeksu karnego. Osobiście proponuję spisać go w gwarze ludowej i nazwać tradycyjnie np Zabobonem. Oczywiście deklaruję swą pomoc. Tytuł: Odp: Kodeks karny Wiadomość wysłana przez: Laszk Młynariew on Lutego 10, 2013, 09:37:35 Jutro zabiorę się do spisywania kodeksu. Może to jednak zająć kilka dni. Chętnie przyjmę wszelką pomoc. Gdy już skończę, przedstawię projekt i wszyscy obywatele GW będą mogli proponować poprawki.
Tytuł: Odp: Kodeks karny Wiadomość wysłana przez: Laszk Młynariew on Lutego 16, 2013, 12:49:51 Uważam że wszyscy obywatel GW powinni mieć wpływ na swój kodeks. Przedstawiam więc wstępny projekt kodeksu karnego GW, zwanego Zabobonem. Oczywiście nie jest on na razie kompletny. Jak można zauważyć opiera się na ludowych przypowieściach o niejakim Narkomenie. Każda historyjka przedstawia metaforycznie jakieś przestępstwo. "Morały" wyjaśniają sens przypowieści. Każdy mieszkaniec GW może zaproponować kolejną historię, opisującą kolejne przestępstwo i karę za nie. Propozycje te i jak i uwagi do już spisanych można zgłaszać w tym wątku. Na początku widzimy stronę tytułową autorstwa Króla:
Zabobon jako zwany jest zbiór praw ludowych w tradycyjnych historyjkach wszelakich zawarty, co o ludziach weerlandzkich opowiadają, co spisane zostały i przez Starszyznę przyjęte przy radosnej Ludu Weerlandzkiego aprobacie, na Polu Pod Kaer Moher w Laszkbergu Naszym, dnia .............. kiedy to Królem Hirschbergii i Weerlandu był Czcigodny Towarzysz Arkadiusz Drugi Tego Imienia Filip z rodu Wettynów, z Faradobusem skoligacony, Weerlandu Najwyższy Sztandar, Pan w Odbytnicy, Wszechbudzimiryzmu Dobrodziejca Premierem, Namiestnikiem Jego w Hirschbergu oraz Wielebnym Laszkbergu był Zabobonny i Wielebny Nauczyciel, Towarzysz Diuk Laszk z rodu Mlynariewów Metropolit laszkberski i patrybowski, Kultu Kurdupla Archimatrona Arcypatriarchą Wszechbudzimiryzmu był Jego Świetlista Osobistosć Mistrz Budzimir Siódmy Tegoż Imienia Zwany także Bartoszem z rodu Derikorów, Żywy Karp Plemienia Dody, Apfelisnel Rzeź... Władca, Spadkobierca Nowodomu, a prawa w Księgach tych spisane przestrzegane być winnych przez każdego prawego Weerlandczyka, i wszystkich innych ludzi w Weerlandzie i Neomezycie goszczących, ku chwale Królestwa i kurduplowatej, zabobonnej tradycji. 1. Narkomen szedł ze swym kumem przez Neomezyt, aż tu nagle usłyszał huk wystrzału, a kum jego padł martwy. Nekromen popatrzył w prawo - pusto, popatrzył w lewo - też pusto. „Pewnie mi się wydawało” - pomyślał Narkomen. Morał: Jak obywatel człeka życia pozbawi to do ciemnej puszczy zostanie zesłany na lat przynajmniej 6, a góra 15. Jak zabije dwóch ludzi to już może ukaranym zostać na lat 25, a jak więcej to do końca życia może tam bytować. Dóbr mu tam żadnych dawać nie wolno, ni przed bestiami bronić. Sam sobie radzić winien. 2. Narkomen przyszedł nad staw. Stały tam 3 łódki. Jedna cała, druga w połowie, a trzeciej wcale nie było. Morał: Nie wolno kraść. Jak się co ukradnie i da się złapać to oddać tą rzecz trzeba i dodatkowo jedną drugą wartości okradzionemu podarować. 3. Narkomen siedział sobie na mchu w gaju osinowym, a tu człek jaki trupa po runie ciąga i łopatę pod pachą targa. Narkomen zagaił toże: - Dzień dobry, nie pomóc panu? - A poproszę. Bo widzi Pan, tego trupa zakopać muszę, ale dyskretnie. -Jasna sprawa. Pomogę za 5 dych. -Stoi. No to zakopali. A jak skończyli to Narkomen o zapłatę się upomniał: -Muahahahaha, chyba śnisz – odparł nieznajomy. Morał: Oszustwo to rzecz niemiła każdemu. Słowa swego, umowy dotrzymać należy. Jak kto obietnicę złamie to grzywnę zapłaci: raz dla obywatela, żeby szkodę pokryć, dwa dla państwa drugie tyle. 4. Narkomen traktem pobierzał i obaczył, że drabów kilku kota benzyną poji. Kot wyrwał się, przebiegł kilka metrów i upadł. „Widać benzyna się skończyła” - pomyślał Narkomen. Morał: Jak kto kogo porwie to nieodpłatnie pracować będzie na roli państwowej lub w biedaszybie gubernianym przez lat co najmniej 1 a co najwyżej 6. Będzie w zamknięciu mieszkał wraz z takimi innymi jak on rozbójnikami. 5. Jakiś Kmieć z Zacibora poszedł do smoka w Neomezycie mieszkającego. Po drodze plakat z Wielebnym obaczył i sobie dopisał: „Wielebny to cwel”. Przyszedł do smoka i pyta: „Smoku, dobrze zrobiłem?”. A smok go wciągnął nosem. Idzie drugi chłop i rządowe ogłoszenie znalazł. No to na tym ogłoszeniu nabazgrał: „Rząd to złodzieje”. Przybył niebawem do smoka i rzecze: „Smoku, dobrze zrobiłem?”. A smok go wciągnął nosem. Nim słońce ćwierć łuku zakreśliło Narkomen szedł tym traktem do tegoż potwora. Zmazał napisy wszeteczne i jeszcze ludności miejscowej o pożytku z rządu rozpowiedział. Przyszedł dumny do smoka i pyta: „Smoku, dobrze zrobiłem?”. A smok go wciągnął nosem. Morał: Rząd, Króla, Wielebnego i władze lokalne trzeba szacunkiem otaczać. Za przepisu tego złamanie kara w postaci zakucia w dyby na okres od godzin 12 do dni 3 się należy. 6. Narkomen poszedł na grzybobranie. Jednakże żadnych grzybów nie znalazł. „Pewnie nie sezon” - pomyślał siadając w zaspie. Morał: Za gwałt intymny na drugim człeku obywatel do więzienia na lat minimum 3, a co najwyżej 9 pójść może, lub do ciężkiej pracy nieodpłatnej w gospodarstwie państwowym na lat 5. Przy tym pomieszkiwać musi z równymi sobie zbójcami. Za gwałt wtóry lub podwójny do pracy w gospodarstwie państwowym na lat od 6 do 9 pójdzie, a za gwałt wielokrotny do więzienie na lat przynajmniej 13, a co najwyżej 20 pójdzie. 7. Narkomenowi dach w sadybie przeciekał. Kum się go pyta: -Panie, czemu ty tego dachu nie załatasz, no przecie cieknie okrutnie. -Pada ino, to jak że mi łatać na deszczu? -To nie możesz naprawić jak słońce świeci i sucho na dworze. -No panie, ale wtedy już nie cieknie... Morał: Kto funkcjonariusza państwowego obrazi, czy to milicjanta czy żołnierza czy urzędnika, ten rózg 6 w skórę dostanie. Kto by na funkcjonariusza państwowego rękę podniósł ten w dybach dzień będzie siedział. A jak by kto zabił funkcjonariusza lub do kalectwa doprowadził to do ciemnego lasu skazany zostanie na lat minimum 8, a co najwyżej 13. 8. Idzie Narkomen polną drogą i widzi dziurę w ziemi. No to wziął i krzyknął do niej UHUUU!, a coś mu odpowiedziało UHUUUUU! I wyskoczył z dziury zając. No to idzie sobie dalej i widzi następną dziurę. No to po raz wtóry krzyczy do dziury UHUUU! Coś mu odpowiedziało UHUUUUUUUU! i wyskoczył lis. Drepcze sobie Narkomen dalej a tam kolejny dół. No to podszedł krzyknął UHUUU!, coś mu odpowiedziało UHUUUUUUUU! i… przejechał go pociąg. Morał: Za uderzenie i pobicie lekkie człowieka, obywatel do więzienia na okres od 5 miesięcy do 10 miesięcy do więzienia pójść może. Za ostre pobicie do ciężkiej pracy bez wynagrodzenie na państwowym polu lub w biedaszybie na lat 2 – 6 przymuszony zostać może. Zachęcam do zgłaszania własnych propozycji! Tytuł: Odp: Kodeks karny Wiadomość wysłana przez: Arkadiusz II Filip on Lutego 16, 2013, 01:09:34 Warto wspomnieć, że autorem koncepcji z Narkomenem jestem ja sam.
9. Szedł Narkomen przez Osły, a tam człek ze szmatą na szyi zawieszoną. Narkomen wezwał lud pobożny. Kmiecie za kije i sieci chwycili i na milicję krawaciarza odprowadzili. Morał: Kto przeciw Tradycji wiekowej wsytępuje, albo i biberyzm czy krawaciarstwo uprawia na co najmniej pięć, a co najwyżej dziesięć lat do gospodarstwa państwowego lub biedaszybu zesłany będzie, a i przy pręgierzu jeden dzień spędzi lub sto tysięcy loli Rządowi uiści. 10. Pomagał Narkomen pmobistom, co po pijatyce Laszkberg sprzątali. Tedy poszli odpocząć i bimber pić naczeli, a w wiadrze wodę, miast bimbru odnaleźli. Morał: Kto obronność Królestwa sabotuje na co najmniej dwadzieścia lat do więzienia zesłany będzie, a kiedy w wojnę to poczyni na banicję skazany być może. 11. Narkomen i znachor Telesfor z Rozpierduchy przez wieś wędrowali. Bimbru wypili, kiełbasy najedli, ludzi pouczyli i do chramu Kurdupla wrócili. A tu Ci chram zniszczony przez dewiantów. Winowajców znaleźli, do Wielebnego odprowadzili coby tyłki im sprał i do Stolicy pod sąd odprowadził. Morał: Kto nienawiść do ludu Weerlandu czy Hirschbergii szerzy na trzydzieści rózg lub co najmniej rok, a co najwyżej dwa lata w puszczy skazany będzie. Tytuł: Odp: Kodeks karny Wiadomość wysłana przez: Mistrz Budzimir VII on Lutego 16, 2013, 02:26:13 Ale te propozycje Króla słabują przy arcydziele Laszka!
Tytuł: Odp: Kodeks karny Wiadomość wysłana przez: Arkadiusz II Filip on Lutego 16, 2013, 03:14:34 Ty nic nie napisałeś. Poza tym gdyby nie ja nie byłoby Narkomena.
12. Pewien rolnik zaczął czytać Biuletyn Rolniczy, a że analfabeta był i głup to do Kaer Moher zawędrował i kogo pierwszego ze sobą wziął, coby nauczył go czytać. A była to jedna z panien z Młynariewowego Dworu. Wielebny go odnalazł i stłukł solidnie. Morał: Kto mienie państwowe zagarnia na trzynaście lat co najmniej, lub i nawet na piętnaście do biedaszybu gubernialnego do pracy będzie posłany, by z równymi sobie w zamknięciu żył. 13. Szedł Walibóg z Kalarepy przez wieś, a za nim Narkomen komara udawał. Widzi Walibóg chram a na nim królewski portret. Morał: Kto pomawia innego o czyn niegodny na co najmniej pół roku, a na pięć lat najwyżej do gospodarstwa państwowego zesłany będzie, coby pracował i równymi sobie winą mieszkał. 14. Był pewien władyka z Patrybowa. Przychodzi do niego chłopina i dom chce postawić, ale odmówił mu urzędnik. Baba z okolic przybyła dzieciaka zarejestrować, ale i tej odmówił. Narkomen przyszedł kompana z lochów wydobyć, dał pięćset loli i już kompan wolny. Morał: Kto podważa powagę i uczciwość Sądu, do dwudziestu rózg wymierzonych miał będzie. Tytuł: Odp: Kodeks karny Wiadomość wysłana przez: Mistrz Budzimir VII on Lutego 16, 2013, 03:57:12 Nie trzeba być filmowcem by śmiać się z Bitwy pod Wiedniem. Uważam, że różnica poziomu jest znaczna i lepiej by robił to tylko Laszk.
Tytuł: Odp: Kodeks karny Wiadomość wysłana przez: Laszk Młynariew on Lutego 16, 2013, 04:01:38 Zamysł był taki, żeby każdy obywatel GW dał coś od siebie. Może ty jakąś przypowieść napiszesz?
Ale lepiej jednak, żeby wszystkie historyjki były o Narkomenie. Tytuł: Odp: Kodeks karny Wiadomość wysłana przez: Laszk Młynariew on Lutego 16, 2013, 05:48:43 Napisałem jeszcze kilka. Krol dwóm swoim dał numer 11, więc moja pierwsza (z tych poniższych) powinna mieć tak naprawdę numer 16.
16. Słudzy Gierkemiasza obstawili wszystkie wyjścia, ale Narkomen ich przechytrzył - uciekł wejściem. Morał: Jeśliby kto czyjś koncept ukradł i jako swój obwieścił, oddać go będzie musiał i zyski z niego, a dodatkowo grzywnę państwu i poszkodowanemu zapłacić w wysokości połowy tychże zysków. 17. Narkomen szedł ulicą miejską, patrzy a tu nad nim kobieta jakaś z okna zwisa, za parapet się trzymając. Z okna jakiś mąż wystaje i kobitkę tą młotkiem po palcach bije. Narkomen krzyczy przeto: -Panie! Co pan robisz? Człowieka pan zabijesz! -To się pan odsuń! Morał: Jak kto pieniędzy na pokrycie grzywny nie ma to do więzienia pójdzie, na co najmniej pół roku, a co najwyżej na 8 lat. 18. Narkomen zgubił się w lesie, więc krzyczeć zaczął, wzywając pomocy. Nagle ktoś go klepie w ramię, odwraca się więc, a tu wielki niedźwiedź stoi i się pyta: -Czego się tak drzesz? -A bo może ktoś usłyszy i mi pomoże. -To ja usłyszałem. Pomogło ci? Morał: Podatki, rachunki i tym podobne wszystkie płacić trzeba. Jakby ktoś przed płaceniem ich się wzdragał przez miesiąc to dodatkowo o połowę większe musi je zapłacić. A jakby przez więcej niż miesiąc to dwa razy większe. A jak przez pół roku to do więzienia pójść może na okres od 3 miesięcy do 4 lat. Jak ktoś by dochody swe czy co tam specjalnie zatajał by jakoś państwo oszukać to musi na roboty przymusowe, bezpłatne iść na okres od 1 roku do lat 9. Tytuł: Odp: Kodeks karny Wiadomość wysłana przez: Arkadiusz II Filip on Lutego 16, 2013, 06:06:22 19. Weerlandczyk, Hirschberg i Aralczyk pralkę z wieży chramu zrzucali. Aralczyk zrzucił- roztrzaskała się. Hirschberg rzucił- roztrzaskała się. Weerlandczyk rzucił- pralka cała. Narkomen zapytał Weerlandczyka:
-Jak żeś Pan to zrobił? -Dłuższe życie każdej pralki to Kalgon! Morał: Jak kto czyje mienie zniszczy celowo to odkupić winien, a i jeszcze pół roku w biedaszybie ciemnym pracować. A jak by nieumyślnie to uczynił, tedy tylko odkupi. 20. Wysoko w powietrzu spotykają się dwa płatki śniegu. Narkomen pierwszego pyta: - Gdzie lecisz? - Do Austro-Węgier, w Tartry. A Ty, drugi płatku? - A ja na autostradę, zrobię jakiś karambol samochodowy! Morał: Jak kto wypadek spowoduje, gdzie auto uszkodzą, koszty remontu auta pokryje i trzydzieści tysięcy loli zapłaci. A jak kto zginie to jako zabójstwo traktowane będzie. Tytuł: Odp: Kodeks karny Wiadomość wysłana przez: Mistrz Budzimir VII on Lutego 16, 2013, 07:35:18 Ale to głupie jak nie wszystkie są o Narkomenie. Przecież to zaprzecza całej formie. Ja bym został przy pierwszych 8, to klasa sama w sobie, a dalej to już silenie się na kolejne nudne przestępstwa. Ewentualnie te pierwsze dwa z propozycji Laszka dodać by było równe 10.
Tytuł: Odp: Kodeks karny Wiadomość wysłana przez: Laszk Młynariew on Lutego 16, 2013, 07:50:52 Ale wtedy w Zabobonie nie będzie wielu przestępstw. Kodeks karny nie będzie kompletny.
Tytuł: Odp: Kodeks karny Wiadomość wysłana przez: Mistrz Budzimir VII on Lutego 16, 2013, 08:03:28 Postaram się uśmiesznić te Arka.
20. Wysoko w powietrzu spotykają się dwa płatki śniegu. Narkomen pierwszego pyta: - Gdzie lecisz? Płatek nie odpowiedział. - A Ty, drugi płatku? I ten słów nie dobył. Morał: Jak kto wypadek spowoduje, gdzie auto uszkodzą, koszty remontu auta pokryje i trzydzieści tysięcy loli zapłaci. A jak kto zginie to jako zabójstwo traktowane będzie 19. Narkomen wraz z kumem odzienie wielebnemu prasowali. Kończyć już mieli, nie zaczęli. Morał: Jak kto czyje mienie zniszczy celowo to odkupić winien, a i jeszcze pół roku w biedaszybie ciemnym pracować. A jak by nieumyślnie to uczynił, tedy tylko odkupi. 12. Wiedział Narkomen, że analfabeta był i głup to se poradnik czytania z biblioteki pożyczył i pod poduszkę sobie wsadził. Rankiem wstał, a jego nie było. Morał: Kto mienie państwowe zagarnia na trzynaście lat co najmniej, lub i nawet na piętnaście do biedaszybu gubernialnego do pracy będzie posłany, by z równymi sobie w zamknięciu żył. 13. Szedł Narkomen przez wieś, a pitny komar za nim leciał. Skręcił Narkomen do domu publicznego, komar poleciał prosto. Morał: Kto pomawia innego o czyn niegodny na co najmniej pół roku, a na pięć lat najwyżej do gospodarstwa państwowego zesłany będzie, coby pracował i równymi sobie winą mieszkał. 14. Był pewien władyka z Patrybowa. Przychodzi do niego chłopina i dobytek mu zabiera, ten nic. Baba przychodzi i dziecko podrzuca, ten nic. Przychodzi Narkomen o godzinę spytać, a władyka mówi: - Dziękuję. Morał: Kto podważa powagę i uczciwość Sądu, do dwudziestu rózg wymierzonych miał będzie. 9. Siedział se Narkomen w karczmie. Szynkarz podszedł, że zamkniete powiedział. Zjadł go Narkomen i dalej siedział. Morał: Kto przeciw Tradycji wiekowej wsytępuje, albo i biberyzm czy krawaciarstwo uprawia na co najmniej pięć, a co najwyżej dziesięć lat do gospodarstwa państwowego lub biedaszybu zesłany będzie, a i przy pręgierzu jeden dzień spędzi lub sto tysięcy loli Rządowi uiści. 10. Pił bimber Narkomen z kumem i dołączyła wieś do nich. Pijani mocno byli, pamięci natracili. Rankiem wstali i okryli, że wodę samą pili. Morał: Kto obronność Królestwa sabotuje na co najmniej dwadzieścia lat do więzienia zesłany będzie, a kiedy w wojnę to poczyni na banicję skazany być może. 11. Narkomen przez las dwa dni wędrował, chramy kurdupli obsikiwał, tedy matka jego wyciągnęła go spomiędzy doniczek z głównej ciżby. Morał: Kto nienawiść do ludu Weerlandu czy Hirschbergii szerzy na trzydzieści rózg lub co najmniej rok, a co najwyżej dwa lata w puszczy skazany będzie. Tytuł: Odp: Kodeks karny Wiadomość wysłana przez: Laszk Młynariew on Lutego 17, 2013, 02:04:54 O bardzo fajnie. To jeszcze trzeba przypowieść nr. 15 napisać.
15. Szedł sobie Narkomen cmentarzem w godzinach nocnych. Patrzy, a tu baba jakaś na nagrobku siedzi. Więc się pyta: -A nie boi się pani tu tak sama po nocy siedzieć? -Jak żyłam to się bałam, a teraz to już nie. Morał: Jak kto kogo nęka, nachodzi, prześladuje, to zakaz zbliżania się do tej osoby na odległość 300 metrów dostać może, a dodatkowo grzywnę w wysokości do 2000 loli. Jak się do tego nie zastosuje to może do więzienia pójść na okres od 3 do 8 miesięcy. Tytuł: Odp: Kodeks karny Wiadomość wysłana przez: Mistrz Budzimir VII on Lutego 17, 2013, 02:10:35 No i 20 starczy w sumie.
Tytuł: Odp: Kodeks karny Wiadomość wysłana przez: Laszk Młynariew on Lutego 17, 2013, 02:11:46 Może poczekamy jeszcze na zdanie Króla.
Tytuł: Odp: Kodeks karny Wiadomość wysłana przez: Arkadiusz II Filip on Lutego 17, 2013, 03:16:18 Też myślę, że nie ma po co się więcej rozpisywać. Do Starszyzny!
Tytuł: Odp: Kodeks karny Wiadomość wysłana przez: Arkadiusz II Filip on Maja 20, 2013, 09:55:02 Towarzysze,
proponuję wprowadzić kolejny zapis o treści: Cytuj 21. Siadł Narkomen na pniu i pająk na pajęczynie zjechał. Rzekł tedy do Narkomena: -Narkomenie, masz młoteczek? -Nie. -Aha. Papa! Następnego dnia Narkomen znów siadł na pniu i spotkał pająka: -Narkomenie, masz młoteczek? -Nie. -Aha. Papa! Trzeciego dnia Narkomen wziął młoteczek i znów napotkał pająka: -Narkomenie, masz młoteczek. -Tak -Aha. Papa! Morał: Jak kto kulturę ludową weerlandzką niszczy, albo i plugastwa promuje by tradycję zniszczyć, to w dyby na dni dwa co najmniej a cztery najwięcej zakuty będzie. Tytuł: Odp: Kodeks karny Wiadomość wysłana przez: Mistrz Budzimir VII on Maja 20, 2013, 09:57:42 Nie będzie nam Hirschberg mówił co ma być, a co nie!
Tytuł: Odp: Kodeks karny Wiadomość wysłana przez: Pansy Anclar on Maja 21, 2013, 07:00:47 Budzimirze, jednak sam zapis jest bardzo słuszny, może by go jakoś przekształcić by wyszło, że pomysł Weerlandczyków?
Tytuł: Odp: Kodeks karny Wiadomość wysłana przez: Mistrz Budzimir VII on Maja 21, 2013, 07:07:22 Ale ja muszę krytykować myśli Hirschberskie , bo NARÓD Weerlandu, jedyny słuszny siły i płacenia żelazem wymaga!
Tytuł: Odp: Kodeks karny Wiadomość wysłana przez: Laszk Młynariew on Maja 21, 2013, 07:12:08 Jak Król umieści to w wątku z Propozycjami Podmiotów Pracy Starszyzny to to rozpatrzymy.
|